Tylko jest jedno ale.
Skoro terapie działają cuda i ludzie nie obniżają sztucznie lekami kortyzolu a mimo to kortyzol spada to oznacza, że wyrzut kortyzolu jest efektem stresu a nie odwrotnie.
Do tego wielokrotnie już pisano. Kortyzol nie jest ani zły ani dobry. Zła jest jego nieodpowiednia sekrecja i tyle.
Najlepszymi inhibitorami kortyzolu są naturalnie występujące aminokwasy jak np l-glutamina i wszystko co zwiększa poziom GABA.
Choć w tym wypadku następuje też obniżenie dopaminy i serotoniny co może zaskutkować depresja i anhedonia.
Tak więc temat jest dużo bardziej skomplikowany.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Ssri badziewie przy nerwicy.
Na forum nerwica jest ankieta.
baclofen ma ponad 70 procent że pomógł w nerwicy.
Mirta 63 procent.
Paro 70 procent
Dulo 50 procent
Serta 50 procent
Escila 57 procent
metylofenidat 77
To złożony problem, skoro różne leki ( w sensie oddziaływania na receptory) dają rożny efekt. Może na poziomie rozpoznania tj diagnozy jest już błąd. Psychiatrzy często mają sami że sobą problemy i nie chce im się leczyć.
Tamto forum w sumie lepsze do diagnozy, gdyż mniej tam ludzi którzy zacpiewwja leki drsgemi lub mieli takie epizody w przeszłości.
Dopóki jest nadzieja, trzeba próbować różnych zestawień.
Trochę odbilem od farmacji, gdyż wiara w naukę mi podupadła po cyrkach z covidem.
Jestem skłonny wierzyć, że te leki mają nas leczyć ale nie wyleczyć.
Tak jak większości z was jednak chwytam się ostatniej deski ratunku.
Tej najprostszej do chwycenia, która nie wymaga pracy nad sobą a pozwoli ja wykonywać.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
U mnie bardziej jelita i serce nawalają niż mózg na przykład, tak mi się wydaje, i odbija sie na OUN. Mózg ma głupie pomysły czasami tylko
Te mysli nie są nawet nasze, ale jak mózgu nauczymy to potem nam odpowiada. Nawet do końca życia.
Nie tak łatwo zmienić xhujka jak się szuka potwierdzeń w rzeczywistości, a te się znajdą często w obecnym położeniu.
Byłyby inne doświadczenia , jeśli by się zmieniło myślenie ale bazuje się na potwierdzaniu przekonań na obrazie rzeczywistości w naszym życiu a nie na ich zmianie.
To niby takie proste a kurewsko trudne.
Zwłaszcza w tych czasach masturbacji informacyjnej.
Nie wiem co gadam w sumie. Takie coś mnie naszło po pobudce lękowej dziś o 2 :30
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Kiedy chodziłem do szkoły i musiałem być zamknięty w klasie przez 45 minut,to myślałem że oszaleję. Patrzyłem tylko na zegar, odliczając sekundy do przerwy. Miałem jakieś wkręty,że coś mi się stanie, np. się zwymiotuję,albo dostanę zawału.
Powinienem się już wtedy leczyć,ale moje pojęcie o psychiatrii i psychologi były wówczas zerowe,więc trwałem w tym stanie i codziennie przeżywając katusze.
Kiedy już cofnę się w czasie,to na pewno to wszystko zmienię.
A tak na serio,to z wiekiem moja nerwica nieco zahamowała i teraz jestem bardziej wyluzowany,chociaż zdaje sobie sprawę,że gdybym wtedy w dzieciństwie coś zrobił byłoby teraz zupełnie inaczej.
Moja matka też jest znerwicowana,więc to gówno pewnie mam po niej. Ciekawe tylko co w mózgu odpowiada za tą przypadłość, niedobór czegoś czy nadmiar?
Pozdro dla wszytskich nerwusów.Nie dajcie się ściągąć na dół i pamiętajcie,że najgorsze scenariusze w 99% siedzą tylko w głowie i nigdy się nie zrealizują,a martwienie na zapas i tak niczemu nie zapobiegnie.
Stres w chuj zły. Ostatnio przez spore stężenie kortyzolu napady lękowe się pojawiają, ciężkie problemy ze zmęczeniem dochodzą i jak nie miałem problemu ze wstawaniem, to ostatnio doszedł. Suplementacja ashwagandą wjechała, bo czuć, że kortyzol sięgał już wysokiego stężenia, czyt: zenitu.
Nerwowy człowiek szybko się robił. Dobrze, że powoli spada. Bo ja rzadko wkurwiam się, a tutaj wysoki kortyzol powodował, że łatwo z równowagi wyprowadzić było. Chujnia.
Ktoś jakieś jeszcze rzeczy na stres poleci? Bo ashwa to przejściowa, a szukam czegoś konkretniejszego do zredukowania emocji, elo!
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

