Co za kretyński pomysł.
Toż po to się podaje, żeby mieć nad tym kontrolę i to czuć.
Zawsze można to przerwać.
Swoją drogą ciekawe czy żyła mogłaby pęknąć.
Abyśmy wiedzieli, ktoś to musi zrobić.
Losować będziemy.
09 września 2022AlfredDinozaur pisze: Próbował ktoś podać 10 ml roztworu bez puszczania stazy zaraz po wbiciu igly?
Krew pojawia się w kontrolce jak wbijesz się w żyłę. Staza to pasek który zaciskasz na wysokości bicepsa.
Nie wiem gdzie pukałeś.
Ponawiam pytanie, ale Raczej Mefisto mi nie powie. Bez urazy ;)
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
20 sierpnia 2006Landia pisze: Leiche, doskonale Cię rozumiem. Męskie baty to zupełnie inna bajka.... ja też polecam szyję i wbrew głoopim plotom nie ma się czego bać a efekt super
Zapodajesz cały towar i puszczasz stazę.
Wtedy wjazd działa jeszcze szybciej, mocniej.
10ml to strasznie dużo.
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
Jaki ma być w ogóle cel nie puszczania stazy @AlfredDinozaur ? żeby nie wypaść? nie wiem jak ma Ci to ułatwić.Ja mam za staze pasek z "pętelką" zrobioną przez przeciągnięcie drugiej strony paska przez klamrę,trzymam go w zębach i zaciskam.Wbijam się pod kątem,jak czuje ze się wbiłem to zmniejszam kąt i dopycham igłę jak najgłębiej,najlepiej całą,zaciągam jeszcze krew dla pewności,jak jest to wypuszczam pasek z zębów a ten automatycznie się luzuje.Nie zaprzątam sobie nim głowy,upada sobie jak chce i podaję.
09 września 2022london5 pisze: Anabolik tak robił, nazywał to podaniem na kopa.
Zapodajesz cały towar i puszczasz stazę.
Wtedy wjazd działa jeszcze szybciej, mocniej.
10ml to strasznie dużo.
Jedynie stopy - nigdy w życiu: głupi pomysł.
Baty na nadgarstkach tez wyglądają ok tylko są malutkie. Co myslicie?
Jakies pomysły?
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
