...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0
Witam. Mam na imię Piotr i od 3 lat jestem uzależniony od kodeiny. W przeszłości mam też kilkumiesięczny ciąg na Tramalu. Mam żonę dziecko i pracę i od ponad roku staram się bezskutecznie rzucić kodeinę. 4 próby odstawienia cold turkey nie zakończyły się dobrze i 4 razy wracałem do nałogu z powodu koszmarnych efektów odstawiennych. ( Jest o wiele gorzej niż gdy rzucałem tramal co udało się za pierwszym razem) za każdym razem udało mi się wytrzymać 5-6 dni licząc od dnia zero. Z płaczem za każdym razem wracałem do kodeiny żeby tylko ten koszmar się skończył. Aktualnie jestem na dawce 300mg którą już podzieliłem na rano i wieczór żeby w miarę funkcjonować i pracować, pomagać w domu żonie i zająć się córką. Żona wie o nałogu od niedawna i wspiera mnie ( zbyt długo ją okłamywałem kiedy doskonale wiedziała że coś jest nie tak)

Jednego jestem teraz pewien. Nie dam rady rzucić od tak. Zredukowałem ile mogłem dalej obniżanie dawki rozpoczyna nieprzyjemne efekty. Czytałem że metadon pomógł wielu ludziom chcących żyć normalnie. Czy trudno jest uzyskać pomoc programem metadonowym? Czy codziennie trzeba się zgłaszać? Czy jest jakiś ośrodek w województwie łódzkim który przyjmuje na taki program i czy w ogóle można szybko się dostać? Jest jakaś kolejka? Jak w ogóle to zacząć? Telefon o treści witam chciałbym skorzystać z programu metadonowego?

Prosiłbym o pomoc i wskazówki jak to ugryźć. Nigdy nie byłem na detoxie ani terapii.

Dziękuję
  • 3230 / 398 / 0
Nie idź na metadon bo to potencjalnie większy problem niż kodeina. To jest może rozwiązanie dla wraków z 10letnim stażem, zajechanymi żyłami i HCV, którzy nie mają już nic do stracenia, a nie dla kogoś takiego jak ty. Jeszcze będziesz srogo załował jeśli się na to zdecydujesz.

W twojej sytuacji poszedłbym najpierw na szpitalny detox, potem od razu po wyjściu na terapię, żeby jakoś wyjść z zamkniętego kręgu uzależnenia. Masz rodzinę, masz po co być trzeźwy, a nie latami albo i nawet do końca życia wegetować na metadonie.
  • 2532 / 603 / 0
kodeina to chyba najsłabsze możliwe opio,metadon - bardzo mocne,nie ma to sensu.. Jak nie możesz rzucić kodeiny,to myślisz,że metadon Ci się uda? Czy może chcesz go brać do końca życia?..
Nie neguje twojego problemu,ale pomyśl sobie,że ludzie rzucają naprawde mocne opio,oxycodon,heroine.. Rzuc to i tyle,napewno Ci się uda.Jak Ci kolega wyżej napisał,masz cel - duża rzecz.

Aha,300 mg to niewielka dawka więc serio nie jesteś w wybitnie ciężkiej sytuacji.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.