Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
Jeśli pojawiają się dziwne wkrętki podczas odurzenia na innych substancjach, to może jakaś muzyka się przyda? Może zmiana otoczenia, ludzi? A może benzo? :)
Nie ma sensu ćpać jeśli nie sprawia to przyjemności
pilleater pisze: Nie ma sensu ćpać jeśli nie sprawia to przyjemności
pilleater pisze: No to napisz jaki bo jestem ciekawy
Ja już nic nie rozumiem
pilleater pisze: Tak więc uważasz, że jest ona bez sensu?![]()
Ja już nic nie rozumiem
Za późno na to. Twoje ostatnie posty jasno wskazują na to, że się wymóżdżyłeś, że jesteś pierdolonym mentalnym wrakiem i kaleką.
Za późno na to. Twoje ostatnie posty jasno wskazują na to, że się wymóżdżyłeś, że jesteś pierdolonym mentalnym wrakiem i kaleką.
Ej, wrzuć coś na moją starą! Odpiszę po pracy
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
