Duże mrozy wtedy były.
Zamarznąć.
Ale pomysł dobry.
+1
Jakos LSD wjechalo przypadkiem - i kiedys po rozkminach doszedlem do kwasowych wnioskow, ktorych wplyw zostal mi na trzezwo - i jestem wychillowany juz.
Cos w tym jest ze kwasik przy niektorych ma wlasciwosci antydepresyjne.
22 lipca 2022kibelzpolka pisze: Jebać drugą osobę, skoro już położyłeś na nią chuja. Odetnij się od tego w głowie, musisz to najpierw przepracować. Złapiesz inną perspektywę, daj sobie czasu i postaraj się nie żyć destruktywnie, bo będziesz się tylko męczył - żyjąc, a jednak ciągle umierając. Pogadaj z jakimś kumatym psychiatrą lub kilkoma, postaraj się ograniczyć szkody generowane przez ćpanie, może leki pomogą nieco ogarnąć bajzel w głowie. Terapia też nie zaszkodzi. Trzymaj się!
quote=VERBALHOLOGRAM post_id=3628508 time=1658499475 user_id=211757]
I nie radzę rozmyślać co bym zrobił przed śmiercią...bo jest opcja że podświadomie będzie się do tego dążyć, a nawet jak wystąpią okoliczności pochodne i mniej lub bardziej powiązane, to człowiek zacznie się bać ciągu skojarzeń i ekstremalnej redukcji doznań zdrowych.
[/quote]
Podoba mi się Twoje podejście, patrzysz inaczej niż wszyscy. Skąd masz takie drogi myślenia, nie wie nawet
22 lipca 2022london5 pisze: Kiedyś chciałem wyjść do lasu zimą, i tam polać tyle giebla żeby zasnąć.
Duże mrozy wtedy były.
Zamarznąć.
Ale pomysł dobry.
+1
Szacun za wyjebkę w wisielca, lecz niestety jestem taki sam.
Giełda nie piłem, ,mam pięknie zaplanowana opioidowego śmierć w bardzo krótkim czasie, trwającym tyle, ile leci z tętnicy udowej wystarczająca ilość krwi, , wschodzącą fazą opio z dodatkami
hyperrealowicz/IssueIbekwe/
Mnie kiedys chandra/depresja meczyla mocno. Straszny dol byl. Mocno myslalem o zakonczeniu zycia - ale ze wzgledow rodzinnych nie moglem.
Jakos LSD wjechalo przypadkiem - i kiedys po rozkminach doszedlem do kwasowych wnioskow, ktorych wplyw zostal mi na trzezwo - i jestem wychillowany juz.
Cos w tym jest ze kwasik przy niektorych ma wlasciwosci antydepresyjne.
Kilka lat temu pomogła mi sesja z Żoną na MDMA
Mieliśmy 3-4lata spokoju
Teraz to niemożliwe, sytuacja zbyt zawiła
Dzięki za odzew, nie myślałem że ktokolwiek to przeczyta, teraz mam do myślenia
Po prostu mam pewien rodzaj autyzmu z którego pózniej mogę zrobić użytek, a tu były ekstremalne przeciążenie dużo więcej niż 5G i to takie że egzaminy do podróży w kosmos na tych wirówkach to karuzela na placu zabaw. Ale tak jak napisałem przeżyłem i mam coś w rodzaju pamięci do wniosków aby coś z tego ocalało dla potomnych i potrzebujących...że się tak wyrażę.
14 lipca 2022Melodyne pisze:Nie był to stricte samobój, ale wypadek zwykłej mendy w postaci upadku na trzecią szynę w metrze.27 listopada 2021GermanDoll pisze:
Obecnie stwierdzam, że często zajebanie miksa przed planowanym samobójem, wbrew intencjom potrafi uratować dupę.
I jakby mend ów nie był napojony fentem po brzegi, pewnie by go usmażyło do wybuchu serca.
Możliwe też, żeby na tą szynę nie poleciał, ale to już spekulacje, dywagacje.
Fajnie mu dym leciał z ryja, uszu i otwartych paskudztw po chujowych strzałach.
.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.