Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
  • 70 / 6 / 0
Dzięki za odpowiedź, nie daje mi to spokoju bo boję się o to, niby szukałem na necie informacji czy faktycznie psychiatra powiadamia o leczeniu i nic takiego nie znalazłem boję się jeszcze trochę jak to będzie przy jolejnych padaniach na prawko bo weszło tę internetowe konto pacjenta
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi;-))
  • 6 / / 0
Nikt nie ma dostępu do Twojej dokumentacji oprócz Twojego psychiatry. Nawet lekarz rodzinny nie zobaczy, że się leczysz.

Ja chodziłem przez pół roku do psychiatry i miałem w tym czasie 2 kontrolę z ZUSu, trochę się ich obawiałem, bo nie wykupywałem recept, się okazało, że nawet w ZUSie nie wiedzą nic więcej, niz to co jest na zwolnieniu.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii

Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.