Trochę mnie dziwi, że parę osób polecało wrzucać DXM 30-60min przed kodą. Przetestowałem różne odstępy czasowe i zdecydowanie lepsze efekty uzyskuję czekając ok. 2h, ale możliwe, że to sprawa osobnicza i dla każdego to optimum jest inne.
I thought I was someone else, someone good
I thought I was someone else, someone good
I thought I was someone else, someone good
Jednak jako że koda jest kapryśna chce zarzucić wcześniej 150 dexa (taka ilość przy mojej masie powoduje uczucie jak po 1-2 piwkach) i nie wiem czy to wiaderko nie aktywuje sajko-dysocjacyjnych właściwości dexa czego wolałbym w moim chill mixie uniknąć. Myślicie że będzie git czy może jednak odpuścić sobie dextera przed?
Jedno jest pewne, mam wstręt do używek i szykuje się długi detoks a wzmożona ostrożność zostanie już na zawsze, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.