Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Lemon tek ma za zadanie replikować kwasowe środowisko żołądkowe, pH cytryny oscyluje do 2,5, podczas gdy żołądek to 1,5-2,5 właśnie, więc ideolo. Pewne procesy mają szansę sie odbyć zanim je (grzyby, nie procesy
Zatem dobrze rozdrobnione grzyby (najlepiej zblendowane w pył) + zalane cytryną = sukces.
Osobiście nie ma opcji, abym spożyła inaczej.
@Iacobus tez mialem takie wrazenie ale zadnego mixu nie bylo , odmierzane z wagi dokladnie - kolega wzial tyle samo i u niego byl standard . Zadnego dopalania , dorzucania etc.
@Mario Escobar dalej przetwarzam to jeszcze , niepokoi mnie to ze "istnieja" takie stwory rodem z lovecraftianskich horrorow a my o tym nic nie wiemy , chodzimy do pracy i jemy zupe jak gdyby nigdy nic ? Zadnych wyraznych powodow , przynajmniej takich ktore bylbym w stanie wymyslec . Wyrazna zewnetrzna interwencja , niespodziewany atak . To nie byl klasyczny BT typu : nie przygotowalem sie i jakis szajs wyplynal z podswiadomosci przestraszylem sie go i spanikowalem . Sytuacja bezprecedensowa ze tak powiem .
Przeniesiono do wątku ogólnego — Catch
Przeczytałem już coś o potencjalnej kardiotoksyczności obu substancji na badaniach na szczurach, ale chciałbym dowiedzieć się od Was, jak to wygląda w kwestii wątroby. Jak wiadomo psylocybina jest intensywnie metabolizowana w wątrobie, a ta zbytnio nie lubi grzybów. Głównie chodzi tu o cubesisy.
1. Czy ma ktoś informacje o względnej hepatoksyczności?
2. Czy psylocyna jako pochodna jest lepiej tolerowana?
3. Czy ma ktoś doświadczenia w miksach z SNRI (grzyby w leczeniu depresji).
Pozdrawiam
Przeniesiono do wątku ogólnego — Catch
Pytanie za sto punktów: jadłeś już kiedyś, grzyby? Bo jak nie, to kto wie, może jesteś na tyle wyjątkowy i Twój organizm w jakiś sposób niweluje ich działanie?
Przy okazji, powiem Wam coś. Po pięciu latach starań, znów zostanę ojcem. Cieszy mnie to niezmiernie, choć przyznam też, że już zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem coś nie gra w sprzęcie, skoro długoletnie starania kończyły się fiaskiem. Swego czasu zapytałem o to nawet naszych Przyjaciół, zaś o ich odpowiedzi dopiero teraz sobie przypomniałem, przy okazji dobrej nowiny. Powiedzieli mi wtedy, że jesteśmy oboje zupełnie zdrowi i nie tutaj należy szukać przyczyn. Grzyby stwierdziły, że ja i moja żona musimy to rzeczywiście poczuć, mieć świadomość wyzwań, jakie nas czekają, a także pogodzić się ze sobą w stu procentach (wcześniej, podczas pierwszej ciąży, mieliśmy dość burzliwy czas, wynikający ze wścibskiego nosa moich teściów).
I co tu dużo mówić - to naprawdę zadziałało. Życie nasze, pomimo zewnętrznych trudności dotykających w sumie wszystkich (wojna, inflacja, rosnące raty kredytów itd), toczy się w swym leniwym, acz przyjemnym tempie. Tak naprawdę niczego nam nie brakuje, także mogę powiedzieć, że jest między nami najlepiej, odkąd zostaliśmy parą (w tym życie seksualne osiągnęło swój dotychczasowy peak). Nie twierdzę oczywiście jakoby Grzyby nas w jakiś magiczny sposób uleczyły, czy tam pokątnie zakradły się do mojej sakwy i naprawiły jądra, jednak muszę im oddać, że trafiły w samo sedno podczas "diagnozy". A ja znów złapałem się na tym, że choć im ufam i to ciągle sobie powtarzam, to czasami niektóre kwestie puszczam mimo uszu, zamiast pochylić się nad nimi i świadomie (bo naprawienie relacji z żoną było mocno podświadome) zacząć działać według ich instrukcji.
Także w tym miejscu chylę przed Wami czoła, bo gdyby nie hyperreal, nie byłoby przyjaźni między mną, a Grzybami. Pozdrawiam cieplutko Psychonauci!
Czy w archetypowym wymiarze imperium zła może pokazać nam swoje oblicze?
I choć czasami się cykam przed tripem, to już podczas lotu jest mi głupio, że w ogóle mogłem brać pod uwagę ich ewentualne złe zamiary wobec mnie. Grzyby są dobre i nie chcą naszej krzywdy. To tylko my miewamy problemy ze zrozumieniem ich intencji wobec nas.
https://neurogroove.info/trip/po-egnanie
wersja spojler, gdyby coś z neuro nie pykło:
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

