Kiedyś zużyłem małą ilość ABV po PAX2 (zawsze pozostawiał na maxa brązowy susz) i słabo podziałało. Zrobiłem też jakoś biednie, na toście czy coś takiego. Ale to było 5 g teraz mam 10 i więcej jasnego, czyli mocniejszego. Zastanawiam się, jak zużyć - najszybciej i najproście, może być ohydne w smaku. Chcę, żeby podziałało. Raz, że faza a dwa świadomość, że wydusiłeś z suszu wszystkie soki, nawet te nieosiągalne dla waporyzatora i masz spokojnie kilka godzin fazy. Fazy, która jest de facto w gratisie, zupełnie "za darmo" ze zużytego już suszu marihuany :-)
Mam coraz więcej tego z dnia na dzień, kolor raczej ciemny, ale dużo. Ciekawe czy poklepie dobrze. Ciebie jak?
Bierzesz rondel z pokrywka , rozpuszczasz maslo dosypujesz ABV i gotujesz na malym ogniu przez 2h okazjonalnie mieszajac . Takie cos przepuszczasz przez drobne stiko pare razy zeby odcedzic fusy . Z tego masz gotowe cannabutter wystarcy wylac , ostudzic i do lodowki .
Do zrobienia czekolady po prostu roztapiasz ja w misce podgrzanej goraca woda i dodajesz masla w stostunku 1:1 .
Klepie znakomicie
Palenie samego ABV, dla osoby z wysoką tolerancją nie będzie zadawalające, więc najlepiej by było je przygotwać do konsumpcji w formie ustnej. Chyba, że zwykłe zioło się skończylo to ABV może posłużyć za koło ratunkowe.
Jeżeli wam zależy na tym, żeby ABV było moniejsze to przy waporyzacji ograniczcie się do temperatury - 200 - 210C. Osobiście, ustawienie 205C jest w pełni zadawalające, a ABV jest dość mocne.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
