w oddziale InPost., a następnie tego samego dnia Przesyłka trafiła do oddziału InPost, skąd miała wyruszyć dalej - status godzina około 20 -stoi ciągle w oddziale. Inne przesyłki w tym czasie już są w paczkomatach albo sobie podróżują, ta stoi.
Jak prawnie najlepiej ugryźć taka sytuację dla klienta, który podał swoje prawdziwe dane, a okaże się że paczka wpadła? Jak postąpić? Utworzyłem zgłoszenie. Zawartość jaką wysyłam w 70% to opio, zaś 30% benzo. O dziwo tam gdzie było opio wszystko ładnie poszło.
Miał ktoś taką sytuacje i jak sobie z nią poradził?
Poślizgi się zdarzają.
masz w zupełności racje, paczka doszła :) jeden problem znikł, pojawił sie drugi... nie wiem nawet gdzie i w jakim dziale go umieścić, ponieważ chciałbym się z kimś skontaktować z sieci orange, kto siedzi że tak powiem w systemie :) mowa tutaj oczywiśćie o kwestiach bezpieczeństwa
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.