29 lipca 2021DexPL pisze: Ludzki organizm jest trudniejszy do zajebania, niż nam się udaje. Jak jeszcze mamy wyrobioną jakąś tolerancję, to w ogóle.
Jak to możliwe, że wiele młodych ludzi umiera po pierwszym spożyciu jakiegoś dopa (prawdopodobnie nie wiedząc, że to dop albo biorą bucha jakiegoś syntetycznego kanna)?
Jakim cudem?
Oczywiście nie pytam ironicznie.
Naprawdę jest to dla mnie wyjątkowo przygnębiający temat.
Czy te osoby miały aż takiego pecha? Czy może jest to kwestia braku reakcji otoczenia / spóźnionej akcji ratunkowej?
Nie wiem czy kojarzysz, ale było o tym głośno parę lat temu bodajże, gdy kilka nastolatek zatruły się pewnej nocy w stolicy jakimś chuj wie czym i żadna z nich nie przeżyła.
To samo jest maczaną marihuaną. Grama spalisz marihuany, najwyżej się porzygasz. A w przypadku bucha z dopalaczami nie wiesz co jest w środku oraz jaka dawka jest bezpieczna. Moim zdaniem. Tak na chłopski rozum ;)
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
Ale działanie opioidów znamy od tysięcy lat. Natomiast jak działa i co jest w konkretnym dopku możemy się tylko domyślać
Co racja, to racja...
29 lipca 2021DexPL pisze: Z mojego doświadczenia wynika, że ponad 90% samobójstw za pomocą leków się nie udaje (udaje się odratować). Ludzki organizm jest trudniejszy do zajebania, niż nam się udaje. Jak jeszcze mamy wyrobioną jakąś tolerancję, to w ogóle. Inaczej byśmy mieli setki ćpunów tygodniowo przećpanych, a są tylko pojedyncze przypadki.
A, jak kolega mówi - impuls jest jaki jest. Teraz dziękuje.
Jako przykład mogę podać nawet siebie, gdzie po miksie i ilości wystarczającej do zabicia wydawałoby się conajmniej 15 osób z dużą tolerką, tylko wpadłam na dłuższą kimę. Nawet nie jakoś przesadnie długą.
Dopiero lina okazała się "godna uwagi".
Obecnie stwierdzam, że często zajebanie miksa przed planowanym samobójem, wbrew intencjom potrafi uratować dupę.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
Na co stawiacie?
Nie pamiętam co to było ale pewnie jakiś opio bo info było research-chemical a w tamtym czasie analogi fenta latały na świecie
Działanie jest generalnie podobne lub troszkę silniejsze (w zależności od środka), jak w przypadku brania p.o. (z łac. per os - doustnie).
Sądzę że w sumie dodupnie przedawkować to też niezły hardkor musi być od dupy strony
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
