Po dzisiejszym robię przerwę
04 kwietnia 2022Bziumka pisze:
(...)
I drugie pytanie do Ciebie (oraz też do innych, bo myślę, że wiele osób bardziej doświadczonych może mieć lepszy pomysł jak do tego podejść): jak schodzić z Bunondolu, jeśli rzucie tabletek czterech 0,4 mg tabletek trwa łącznie 3 godz. dziennie..? Mam minimalizować czas tego rzucia np. po 20 min co tydzień? Czy dalej rzuć przez 3 h, ale rozłożyć to tak, żeby zmniejszać o jedną tabletkę 0,4 Bunondolu co tydzień? Zastanawiam się też czy jest sens robić to przez 3h i czy nie wyszłoby na to samo, jeśli wrzuciłabym te wszystkie tabletki do buzi i trzymała je po prostu przez godzinę. Wtedy mogłaby faktycznie redukować jedną tab. tygodniowo. Btw. u mnie jest też ten problem, że działanie bupry pobijają mi jeszcze benzo i moklobemid.
Dla przejrzystości: u mnie w tym momencie wygląda to tak: ssam 1 tabl. pół godz, 1 tabl pół godz, 1 tabl. godzinę i 1 tabletkę godzinę. Obecnie to już 5 rok na Bunondolu. Uratował mi życie, nie powiem, tylko problem jest taki, że zaczynając od 1 tabletki przez 15 min te kilka lat temu doszło do tego etapu, że pochłania to wiele godzin, a w efekcie i tak po ok. 8 h mam już dreszcze, bóle mięśni oraz uczucie koszmarnego zimna. Dochodzą problemy z zasypianiem. Myślę czy nie udać się na chwilę na program przesuwając termin zejścia z buprenorfiny na wakacje, żeby było trochę cieplej. Przynajmniej byłabym już po sesji na studiach. Natomiast może uda mi się to zrobić teraz. Bardzo bym chciała, bo mam już dość.
buprenorfina przez błonę śluzową w jamie ustnej fchłania się praktycznie instant, pierwsze efekty działania odczywa się natomiast dopiero po kilkunastu minutach.
Przy okazji - przez godzinę nie przełykasz śliny, która zbiera Ci się w ustach?
Ludzie nie przestają mnie zadziwiać...
Lactuloza jeżeli działa to jak najbardziej można brać. Co do bupry, to musisz odpowiedzieć na powyższe pytania, bo faktycznie coś jest nie tak.
Ja jak brałem Bunondol, to działanie czułem już w momencie rozpuszczania się tabletek. Oczywiście najmocniej odczuwalne było dopiero później. Swoją drogą cholernie długo działa ta buprenorfina. Praktycznie non stop pod wpływem, jeśli się bierze codziennie.
Nie działa wzmaganie endorfin, wogole z łóżka mi się nie chce wstać.
Czy zostają tylko SSRI lub MPH?
Tanie dopalacze od magika na recke nic nie dają. Kawa daje tylko koncentrację nic więcej. Witaminy uzupełniam, odżywiam się, spie co najmniej 8 godzin.
Ilekroć wyjdę z domu się z kimś spotkać to już mam ochotę wrócić do domu się położyć. Jeszcze pal licho gdyby leżenie dało odpoczynek.
Rowerki subtelnie dalej dają się we znaki.
Pregabalina wiem że zdziałałaby cuda ale niespecjalnie podoba mi się ten lek, zamulić czasem od kaprysu potrafi. Do tego uzależnia bardzo nieprzyjemnie. Miałem z nim kiedyś długo do czynienia wiem.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Ja się "katowałem" chodzeniem na spacery (akurat wtedy nie pracowałem więc mogłem sobie pozwolić), co w jakimś stopniu poprawiało mi nastrój. Mając na myśli "katowałem", piszę o 4-5 h dziennie.
06 kwietnia 2022DexPL pisze: Czas. Nie ma leku, który by to zdjął. Jeżeli natomiast zacząłeś brać, bo miałeś no depresję, to oczywiście na chorobę pierwotną jak najbardziej SSRI, czy inne podobne przeciwdepresyjne leki pomogą.
Mam wrażenie że lepiej w tej kwestii odzyskuje swoje myśli bez żadnych ulepszaczy bo te wylanialy chęć do brania skoro wszystko wydawało się syntetyczne.
No pozostał niestety czas
Ktoś się pochwali ile to u Was trwało? Czytałem już tu że schiza może trwac nawet pół roku ale mi zależy tylko żeby nie leżeć w łóżku i nie czuć się ciągle pozbawiony sił. Zresztą wiadomo opio opiu nierówne, ja zarlem się tylko z 750mg kodeiny 3 lata
Jeśli można ustalić że detox trwa 5-10 dni to jak statystycznie można ustalić depresję poopioidowa.
Rozumiem że jedynym rozsądnym patentem jest czas tak więc czy są jakieś dane na ten temat?
P.S jeśli ktoś postronny jest w podobnej sytuacji i też już wyczyszczony z opio, ale schizą nie dajcie się zwieść że jeden raz i odzyskacie siły i będzie już latwiej. Będzie na chwilę potem już tylko większe schody i od nowa. Biorąc pod uwagę wcześniejsze starania mogłem już być 3 miesiące do przodu.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Poważnie. Ośrodek, albo będziesz odbijał się od ścian aż się przekręcisz. ""przekręcisz" mam na myśli 1) padaczka i psychuszka 2) padaczka i kopniecie w kalendarz 3) padniesz od innych odstawiennych 4) samobójstwo ewentualnie 5) przedawkowanie bzd+opio (długa i ciężka śmierć przez duszenie). Nie oceniam, wyciągam wnioski z Twoich postów. Wciąż emo-kid od lat, tylko na coraz większych dawkach twardych dragów a kiedyś pisałeś o paleniu trawki
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
