Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Co do negatywnych skutków pregabaliny to zapominanie chociażby, kiedyś jak się porobilem to kodu do odblokowania telefonu zapomniałem i zawiesilem się na parę minut
Ogolnie ja pamiętam dobrze czemu mi to przepisywali ale teraz jestem jeszcze bardziej rozjebany psychicznie niz byłem a prega co najwyżej przywraca normalność jak jest tolerka
Zresztą co ja tam wiem, też jadę na 750/dzień.
Wszystkim Wam życzę wytrwałości, Wam i sobie samej
Funkcje kognitywne, pamięć i zasób slow ale też trzeźwa ocena sytuacji własnego zachowania pozostawiają wiele do życzenia. Czasami czuję się tak obojętny na własną pozycje, że nawet jak zdecydowałbym że moje życie to katastrofa,to nawet by mi się nie chciało powiesić. miałbym wyjebane.
Na pregabali jesteśmy ślepi albo inaczej-widzimy tylko na 5 m w absolutnie ciemnej jaskini. (Jest spoko bo nie wiemy że jaskinia ma 16 km)
"Rutyna to rzecz zgubna "
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
