PS. Poza podstawą prawną jest jeszcze praktyka pracy w tym systemie. Ja mówię na podstawie tego co widzę na własne oczy i do czego mam dostęp, a do czego wcześniej dostępu nie miałem (czyli zwykła praktyka).
P1 zmienił bardzo wiele w tym temacie.
===edit===
jednak poświęciłem te kilka minut
https://www.cez.gov.pl/projekty/realizowane/projekt-p1/
Dla systemu opieki zdrowotnej:
Uszczelnienie systemu recept i obiegu leków - kwestia szczególnie istotna z uwagi na koszt społeczny.
Uzyskanie ścisłej kontroli nad obrotem lekami refundowanymi.
Bieżący dostęp do informacji o wydanych lekach
oraz kwiatek najważniejszy:
dostęp do danych medycznych pacjenta bez względu na czas i miejsce przebywania;
Tutaj inni link - bardzo ważny:
https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/co-wi ... z-rodzinny
Twój lekarz rodzinny widzi, jakie recepty Ci przepisano, nawet jeśli to nie on je wystawił, a także, jakie wystawiono Ci e-skierowania do specjalisty, na badania czy wizytę szpitalną oraz też na co zostałeś/aś zaszczepiony/a Ty lub Twoje dziecko w ramach NFZ.
Widzi również, czy chorujesz na COVID-19 lub jesteś na kwarantannie.
Lekarz POZ widzi jakie leki, są Ci przepisywane, a także czy zostały wykupione. Mając taką wiedzę, może sprawdzić, czy właściwie się leczysz:
jeśli nie zrealizujesz recepty na leki, które powinieneś stale brać, Twój stan zdrowia może ulec pogorszeniu
jeśli bierzesz zbyt wiele leków i suplementów naraz, grożą Ci uboczne skutki zażywania zbyt wielu leków naraz.
Dostęp do tych samych danych dla ratownictwa medycznego wynika wprost z ustawy o ratownictwie - ściągnij poczytaj, ja już sił nie mam nu to dzisiaj robić.
Zdrowia życzę.
PS. Tutaj bardzo ważmy post ze szczegółami także zamieściłem. Wczytaj się i zobacz jak daleko sięga królicza łapka;)
posting.php?mode=edit&f=599&p=3604288#postingbox
18 marca 2022dajmon pisze: Ciekawe, że otrzymałeś tak mylną i niepokojaca informację, kiedy takie combo jest stosowane często, ponadto jest skuteczne i bezpieczne. Wprowadzanie w błąd pacjentów niesprawdzonymi ostrzeżeniami może mieć poważne skutki dla dobra terapii i współpracy z lekarzem.
U mnie w szpitalu wszystkie mają takie coś i do wypisu mamy obowiązek dorzucać kartkę z interakcjami i potencjalnymi skutkami, podobnie jak pielęgniarki wydają swoje "zalecenia pielęgnacyjne w domu po pobycie szpitalnym" Zalecenie jest od listopada. Wcześniej nie było tego apletu w systemie szpitalnym.
W tym akurat przypadku bym postawił na zwykłą ludzką chęć pomocy ze strony farmaceuty.
PS. Ta informacja nie była ani mylna, ani niepokojąca. Takie combo ma negatywne działania i trzeba mieć ich świadomość. To, że na Ciebie nie trafiło, że oznacza że na kogoś innego nie padło. Bo padło i to bardzo poważnie i to nie raz, a wiele razy. Na tyle wiele, że zmuszeni byli umieścić o tym informację w takiej ulotce.
Podobno tez rzecznik od 2022 roku rapotlrtuje wszystkie pisma wysylane do niego... czy lekarz rodzinny i psecjalisci maja wglad w to co napisalem do rzecznika?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
