chciałem spytać Was koneserów o Wasze doświadczenia związane z Paleniem i odczuciami muzycznymi. Które wg. Was rodzaje zioła są najlepsze pod odczucia muzyczne (gdzie efekt spowolnienia czasu jest dobrze odczuwany, no a przy okazji haj jest energetyczny). Szukam po prostu odmiany najlepszej dla siebie.
Ze swojej strony mogę polecić odmianę Green Crack.
Pozdrawiam
Od lat palę już niemal wyłącznie swoje zioło i aktualnie muzyka brzmi najlepiej po C99. Jak testowałem zbiór w październiku, to słuchałem (nie że sobie leciała w tle, tylko z pełnym zaangażowaniem) ponad godzinę.
Po odmianach indica nie ma tego efektu.
Moim zdaniem największą pewność odnośnie odmiany mają rolnicy, którzy zakupili pestki od producentów i potrafią już oceniać po wyglądzie oraz innych walorach.
Z tego co się orientuję coffe shopy często zaopatrują się z mało oficjalnych źródeł i mogą sobie w menu wstawić, co tylko chcą. Połapie się może 1 klient na 100, że coś nie gra. Nie twierdzę, że tak to wygląda , a jedynie że może.
To samo te odmiany niby z "Kali", które ostatnimi czasy pojawiły się na naszym rynku. Jest mi ciężko uwierzyć w import marihuany z USA do Europy.
22 lutego 2022jezus_chytrus pisze: To samo te odmiany niby z "Kali", które ostatnimi czasy pojawiły się na naszym rynku. Jest mi ciężko uwierzyć w import marihuany z USA do Europy.
Pewnie chodzi tylko o genetyke stworzoną w USA, a już uprawianą u nas. Te wszystkie Gorilla Glue, Girl Scout Cookies, Runtz, Wedding Cake, Zkittlez, Sherbet itd.
Wstyd się przyznać ale póki co tylko GSC z w/w testowałem ale za sprawą DelicSajko nakręciłem się na Runtz, bardzo fajne opinie ma w necie, gdy latem odpale boxa to na pewno zagości tam ta odmiana.
Myślę że szukasz czegoś takiego jak Amnesia Haze, każdy inny Haze powinien się nadać.
Konopie siewne (cannabis sativa) dają taki energetyzujący haj o którym piszesz.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
