Pozytywne:
Euforia : 7/10
Pobudzenie : 3/10
Dobre samopoczucie : 7.5/10
Długość działania: 3/10
Negatywne:
Niepokój : 3.5/10
Pieczenie/spływ: 4/10
Zjazd: 1.5/10 - prawie wcale!
Jadłowstręt : 4/10
Ogolna ocenka to 6.5/10
Substancja ok ale sort byl średni co nawet widać po kolorze
Przyjęta dawka: około 350mg rozłożone w ciągu ponad godziny
Wiem,ze to był on, bo chłopak dilki sam go syntezytowal czy tam robił.
I czajcie, że mi jego działanie przypominało.. Opio.
Przynamnjiej tak sobie zawsze wyobrażałem działanie jakiejś heroiny, przez popkulturę.
Mianowicie zalała mnie taka fala euforii, że po małym pasku, jak usiadłem to siedziałem zgięty prawie w pół z półprzymkniętymi oczami i było tak euforycznie, że się nie mogłem ruszyć, bo każdy minimalny ruch to jeszcze wzmagał. Każdy szelst liścia powodował kurewska eufo. Nie miałem więc żadnego spida czy chęci na działanie typu memlanie gębą.
No chyba że to była jakaś hera a nie mef xdd
Taka jest prawda, że jak ktoś nie próbował 4 mmc lub 3 mmc z przed kilku lat jak wszedł na rynek to go nie rozpozna wśród tego co teraz oferują no może jak zrobi odpowiednie na to testy. Jak czytam że ktoś ma 4 mmc lub 3 mmc i musi zjeść 300 mg donosowo bez większej tolerancji to mi się po prostu śmiać chce.
Zdjecie dla podgladu 4mmc jak mialo by wygladac
11 listopada 2021Hugoboss2020 pisze: Po co robić takie mixy jedno wykluczać może drugie. A pozatym każdy ma inny organizm wiec może inaczej zadzialać. Pozatym 4mmc skąd z indi ?? Bo napewno tu w europie nie znajdziesz dobrego tak samo 3mmc to rzadkość dobre znaleść na rynku
21 listopada 2021Hugoboss2020 pisze: Tak zgadzam sie z kolega zapach i wyglad proszek zawsze mozna z czyms zmieszac z krysztalami co z sola chyba ze ale to zaraz szlo by wyczuc
Zdarza się legitny 3mmc i 4mmc w Polsce. Z 3mmc najlepsze są małe całe białe kryształki, przezroczyste też mocno klepią ale białe nieprzezroczyste cuchnące chemią na kilometr są najlepsze.
Kuźwa, wytłumaczy mi to ktoś. Byłem ostatnio u ziomka, wzięliśmy sobie 4g mefki, tym razem pierwszy raz zajebałem po kanale, On już tam parę razy miał styczność. Więc tak, zajebałem longa i poleciałem do apteki po sprzęty, wróciłem i zaczynamy. Co najlepsze pierwsze wkucie, wjebał mi pyta czy czuję a ja nic, wbił całą ja dalej nic On sobie zapierdolił i widzę po nim ze bomba zanim zdarzył dawkę do końca wjebac. Ja zawiedziony ze nic nie łapie więc zajebałem w kinol ale kinol zapchany po wcześniejszych dniach i mówię przy kolejnej kolejeczce ze tez się wbijam tylko niech dawkę podniesie, zrobił więcej zajebalismy On fajnie, ja nic. ( Parę wkuć później..) już tam 5 czy 6 kolejeczka i.v ( w między czasie kinol) zrobiłem już dawkę z 0.4g i.v i pyk w kanałek, nagle czuję ten ogień z brzucha i moment tej zajebiooozy ale on normalnie tylko był i się zmył. To trwało dosłownie 1-2sekundy, wkurwiłem się, poszedłem spać bo to już była jakaś 9.00 rano.
Powie mi ktoś czemu tak mi to nie działało? Przecież to dziwne ze w kanał tylko taki przebłysk rozkoszy był... Owszem zajebałem tamtego dnia 615mg kodeiny, 1g pregabaliny ale to rozłożona wciągu dnia a na wieczór już nic z tego nie czułem. Poza tym biorę jeszcze 100mg sertraliny. Wiem ze mefka działa słabiej przy SSRI tak samo jak kodeina, dlatego wzmacniam ja pregabalina. Zniechęca mnie ten mefedron, bo i tak na tej Sertraline czuję tylko brak snu przez 1h później mogę iść spać, szybsze bicie serca i szlugow chce mi się jarać, zero Euforii czy zadowolenia. Myślałem już ze i.v lepiej podjedzie i inna bomba jest.
Wytłumaczy mi to ktoś?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?