a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Po paru udanych sesjach z tym ziółkiem wpadłem na pomysł zmieszania go z walerianą. Raz 4 minuty waporyzacji samego dziurawca, następnie 4 minuty korzenia waleriany i tak 6 razy (łącznie 12 wbić do komory).
Efekt jaki uzyskałem totalnie mnie zaskoczył. Doświadczyłem nawet wejścia!. Niesamowicie przyjemne uczucie (oczwiście bez przesady), byłem szczęśliwy, lekko otępiony, obeszło mnie miłe odczucie całego ciała, każdej kończyny i każdego ruchu. Każda czynność wydawała się lekka i satysfakcjonująca, zero jakiegokolwiek stresu czy lęku. Zadziałało zauważalnie prospołecznie, nagle miałem sporą ochotę na kontakt z ludźmi. Patrzenie/wzrok sprawiało się milsze (nie wiem jak to wytłumaczyć XD) Doznałem też słabego zwiotczenia mięśni i zaburzeń koordynacji.
Czegoś takiego w życiu się nie spodziewałem po ziółkach etnobotanicznych, dzień później starałem się ponownie uzyskać ten stan, aczkolwiek nie do końca się udało. Więcej nie próbowałem, bo przestałem używać obydwu ziółek. Wspomnę jeszcze, że w tamtym okresie nie używałem żadnych innych substancji, poza melisą.
28 września 2021Pan Cietrzew 69 pisze: @up Uwzględniając mechanizm działania obu, w teorii dziurawiec mógłby łagodzić objawy odstawienne SNRI/SSRI, nie są mi jednak znane żadne badania na ten temat. Pod żadnym pozorem nie można łączyć preparatów dziurawca z MAOI (w tym moklobemidem) ze względu na znaczne i odnotowane w literaturze ryzyko zespołu serotoninowego.
Ostrzegam że jest to tylko osobniczy przypadek i nie musi się przekładać na doświadczenia innych (którzy być może jednak mogą doświadczyć niepożądanych reakcji), ale z mojego doświadczenia stosowania przez miesiąc codziennie 600mg moklobemidu, 0,5g ekstraktu z męczennicy i ok 40ml alkoholatury z dziurawca (1:1) nie wynikło nic nawet zbliżonego do zespołu serotoninowego, wzrostu ciśnienia, temperatury ciała czy pobudzenia. Alkoholatura z dziurawca dawała mi w tym przypadku działanie przeciwalergiczne i mocno anksjogenne. Nie czułem się jednak sobą w tym miksie i również nikomu go nie polecam, nie działa ani euforycznie ani nie powiedziałbym aby dawał lepsze działanie przeciwdepresyjne niż sam moklobemid. Za to zaskoczyło mnie mocno działanie przeciwalergiczne i możliwe że w jakimś krytycznym przypadku jeszcze z tego skorzystam.
04 listopada 2021korametsi pisze: ...lecz to mnie nie zniechęciło do używania go na 160°C (minimalna temperatura fenixa mini)...
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
