08 listopada 2021polymerase pisze: 8 miechów i chcesz to spieprzyć ?
o psychicznym coś wiem
Ślinię się jak mam w ręku opio (np dla kogos), ale... Nie ciągnie mnie żeby wziąć, a kiedyś wziąłbym bez namysłu. Cholernie dziwne uczucie.
Wczoraj miałem pierwszego(?) 'powazniejszego' (rozpoznawalnie odczuwalnego) suchego głoda, wróciło jakby echo tego uczucia o poranku gdy folia była w ruchu. Był całkowicie do wytrzymania i nie taki diaboł straszny, ale pewnie pozory mylą. Psychicznie wkurwia to co zjebane przed i w trakcie, no i ten regres. Za to nie ma już tej jamy jak podczas detoksu. Jest tylko stan "sprzed" i znów wszystko nie ma sensu. Nie dostałem nawrócenia, nie mam efektu "och-jaka-piekna-przyroda". Ot, spadła saturacja barw.
Czasem przez myśl przebiegnie "a moze by z ciekawosci sprobowac jak klepie chujowy mak bez tolerki?", ale wygrywa lenistwo i jakaś taka.. Nuda. Nudne to, zmęczony jestem. Cholera, a ile kasy w kieszeni! Nie mam co z tym robić nagle.
Tak wiem, liżę się po jajach. Wybaczcie ten wysryw, na razie widzę same superlatywy bo to najdłuższa przerwa od ilu.. 5 lat? Ale nie jestem optymistą. Teraz to już tylko kwestia czasu, nie? Pewna - hehe - mądra pani (pozdrawiam!) powiedziała że nie ma dla mnie ratunku, terapia mi nic nie da i tylko ośrodek pomoże. Zamknięty. Najlepiej na dwa lata.
A może ma rację i złamię się jak wlecą te mityczne klepacze na półki "już niedługo"
Nie ma nadziei?
Tylko usunąć konto.
Trzymajcie się mircy, sorry za wysryw ale musiałem to gdzieś wyrzucić.
Nie brałeś tak długo i na tyle dużo, żeby nie mieć szans (o ile są w ogole takie osoby)
Niech więc babka się pierdoli. Wierzę, ze przy dobrej odstawce, odpowiedniej motywacji i planie jak krok po kroku naprawić to co się zawaliło każdy jest w stanie odstawić. Ale serio nie jestem w stanie zrozumieć czemu zrobiłeś taki kwas i slowem nie napisaleś wiedząc, że ludzie się przejmują co się z Tobą dzieje.
Ale mimo wszystko gratuluję wytrwałości.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
13 listopada 2021ajanvaraus pisze: Będzie już miesiąc na czysto. Fizycznie już stabilnie, odstawiłem kwetę i śpię sam.
Ślinię się jak mam w ręku opio (np dla kogos), ale... Nie ciągnie mnie żeby wziąć, a kiedyś wziąłbym bez namysłu. Cholernie dziwne uczucie.
Wczoraj miałem pierwszego(?) 'powazniejszego' (rozpoznawalnie odczuwalnego) suchego głoda, wróciło jakby echo tego uczucia o poranku gdy folia była w ruchu. Był całkowicie do wytrzymania i nie taki diaboł straszny, ale pewnie pozory mylą. Psychicznie wkurwia to co zjebane przed i w trakcie, no i ten regres. Za to nie ma już tej jamy jak podczas detoksu. Jest tylko stan "sprzed" i znów wszystko nie ma sensu. Nie dostałem nawrócenia, nie mam efektu "och-jaka-piekna-przyroda". Ot, spadła saturacja barw.
Czasem przez myśl przebiegnie "a moze by z ciekawosci sprobowac jak klepie chujowy mak bez tolerki?", ale wygrywa lenistwo i jakaś taka.. Nuda. Nudne to, zmęczony jestem. Cholera, a ile kasy w kieszeni! Nie mam co z tym robić nagle.
Tak wiem, liżę się po jajach. Wybaczcie ten wysryw, na razie widzę same superlatywy bo to najdłuższa przerwa od ilu.. 5 lat? Ale nie jestem optymistą. Teraz to już tylko kwestia czasu, nie? Pewna - hehe - mądra pani (pozdrawiam!) powiedziała że nie ma dla mnie ratunku, terapia mi nic nie da i tylko ośrodek pomoże. Zamknięty. Najlepiej na dwa lata.
A może ma rację i złamię się jak wlecą te mityczne klepacze na półki "już niedługo"![]()
![]()
![]()
Nie ma nadziei?![]()
Tylko usunąć konto.
Trzymajcie się mircy, sorry za wysryw ale musiałem to gdzieś wyrzucić.![]()
14 listopada 2021pomasujplecki pisze: Mozna tak z kwartał na antydepach pociągać świat może nie będzie kolorowy ale na pewno bardziej barwny od tej podetoksowej depresji która ryje banie niepotrzebnie.
Ale mimo wszystko gratuluję wytrwałości.
Czas się obudzić! I zmierzyć się z życiem będąc sobą. Tylko jak? W aa nie wierzę nie czuję tego. Na terapie poszedłem razem wyglądałem się fest Ale stwierdziłem że będzie strata hajsu skoro tylko ja gadam? Może zły terapeuta? Nastawienie do alko mam niestety takie, że uzależniłem się bo taka kolej rzeczy używając systematycznie substancji która uzależniania. Chciałem przez ten wpis powiedzieć, że wiedzę w moim przypadku zastępowanie alko innymi substancjami jako drogę do Nikąd. Chce się wziąć za siebie - żyć trzeźwo. Tylko jak ma to zrobić osoba z sceptycznym nastawieniem do powszechnych form terapii? Problem jest tyle wiem. Sa tu ludzie którzy doszli do takiego etapu, że samo koniec z tym zdało egzamin?
16 listopada 2021Bolebor pisze: Chce się wziąć za siebie - żyć trzeźwo. Tylko jak ma to zrobić osoba z sceptycznym nastawieniem do powszechnych form terapii? Problem jest tyle wiem. Sa tu ludzie którzy doszli do takiego etapu, że samo koniec z tym zdało egzamin?
1. zmienić nastawienie do terapii.
To dobrze że ty gadasz za nie terapeuta, o to w tym chodzi. Daj sobie czas, a jak po 3-4 miechach poczujesz że nic to nie daje to poszukaj innego terapeuty.
2. Znaleźć rzeczy w życiu które odciągną cię od picia i wyjdą na szczyt twojej hierachii wartość. Założenie rodziny, realizowanie marzeń, coś w tym stylu.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
