Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 68 z 79
  • 167 / 72 / 0
@TMq Nie mam jakieś traumy czy urazy w stosunku do ludzi. Zawsze wolałam spędzanie czasu w samotności i 'towarzystwo' natury niż ludzi, wsłuchiwanie się w nią i ogólnie bardziej interesują mnie sprawy przyrodnicze niż społeczne - takie też wybrałam wykształcenie itd.
Miałam i w sumie mam nadal (obecnie tylko audio :korposzczur: ) styczność z dużą ilością ludzi w pracy (obecnej i wcześniejszych), ale są to kontakty powierzchowne i nie przywiązuje do tego wagi. Prywatny czas wolę spędzać samotnie. Mam w zasadzie jedną koleżankę, z którą utrzymuję rzadki, ale wieloletni kontakt. Nie lubię żadnych spotkań towarzyskich, imprez itp. Jeśli już, to maksymalnie w gronie trzech osób :pacman: Powyżej robi się już zamęt. Z osobami, które mnie znają dobrze i które ja dobrze znam mogę spokojnie przebywać i miło spędzać czas (czasami, rzadko), bez objawów fobii. Te osoby zrozumieją też, jeśli nie będę miała ochoty się spotkać i nie obrażą się z tego powodu. Nie lubię natomiast poznawać nowych osób i ogólnie przebywać wśród obcych mi osób. Wiem, że dużo tracę, bo mogłabym poznać wśród rzeszy chujowych osób jakąś ciekawą osobę, ale nie chce mi się inwestować w to swojego czasu i energii, bo wiem, że w większości przypadków będzie to strata czasu. Tym bardziej, że nie umiem też utrzymywać znajomości - pisać, dzwonić, interesować się czyimiś sprawami itp., a większość ludzi tego oczekuje i nawet zawarta już znajomość nie miałaby szansy się utrzymać. Wynika to z tego, że okresowo wpadam w stany depresyjne lub przynajmniej mocno melancholijne i nie mam wtedy siły myśleć o innych osobach, a tym bardziej podejmować jakąś aktywność społeczną.
21 marca 2021TMq pisze:
Tak z ciekawości zapytam szacunek do psychologów wynika z tego że oni wiedzą lepiej od Ciebie co dla Ciebie dobre i narzucają swoje zdanie? :korposzczur: Pytam ponieważ u mnie też coś na rzeczy tj opinia "zaburzenie osobowości-trudny charakter" tylko na moje taka opinia więcej mówi o wystawiającym niż pacjencie :korposzczur:
Tak, najbardziej chodzi o to narzucanie swojego zdania i podejście z wyższością. Zawsze myślałam, że psychologowie i psychoterapeuci chcą robić wszystko, by przystosować Cię do funkcjonowania w obecnym świecie, a ja nie chcę w takim świecie funkcjonować :korposzczur: bo wiem, że nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa. Mam radykalne poglądy i chcę żyć na uboczu i być w jak najmniejszym stopniu związana z systemem. Psycholog od razu uznałby to za jakieś zaburzenie czy chorobę i chciał mnie zmusić do powrotu do konformizmu, konsumpcjonizmu i ogólnie funkcjonowania w takich realiach.

Chociaż ostatnio chyba się to zmienia, w psychologii znaczną rolę zaczynają odgrywać nowe nurty, te mniej 'freudowskie'. Czytałam i słuchałam trochę na temat ACT, IFS i takie osoby jak: Izabela Jung, Michał Jamróz, Michał Pasterski, Bartosz Kleszcz, Mariusz Bąberski robią na mnie wielkie wrażenie i do takich psychoterapeutów nawet ja mogłabym chodzić :extasy: Dowiedziałam się w ogóle o ich istnieniu przez psychodeliki, ponieważ właśnie oni zamieszczają treści na temat integracji psychodelicznej. Bardzo polecam stronę psychodelicznaintegracja.pl, tam w zakładce video można znaleźć kilka ciekawych i pouczających filmów. Mam nadzieję, że można pisać takie treści, to chyba nie jest reklama. Jakby co, ja nie mam z nimi nic wspólnego - jedynie oglądam i czytam :pacman: Tacy ludzie i takie metody terapii, wydaje mi się, że nie narzucają dostosowywania się na siłę do czegoś, do czego nie pasujesz, a raczej nakłaniają Cię do pracy nad stawaniem się lepszą wersją siebie. :ręka:
21 marca 2021Klamm pisze:
Ponieważ ona nie jest osobą, która takie ujęcie zaimplementowała do swojego postępowania, systemu wartości, nie. Ona jedynie spotkawszy się tu z nim wyraziła zainteresowanie i opinię, że jest to ciekawe podejście.
Chyba jednak wstawiając słowa Bergmana to ja wywołałam tę całą gównoburzę. Niestety nie przewidziałam takiego rozwoju wydarzeń :alergia:
21 marca 2021Klamm pisze:
krytykujesz je jedynie pośrednio przez ataki na PogromczynieDzików (swoją drogą mimowolnie powstała śmieszna analogia językowa, wedle której Ty, dzik w barłogu, obracający logikę jak kurwę, nie zostałeś rozgromiony przez Pogromcę Dzików)).
Może nie został rozgromiony, ale gdyby to była rozmowa na żywo, to mam akurat trzy metry od siebie gorący pogrzebacz od pieca i bez żadnych skrupułów włożyłabym go ewentualnemu 'odyńcowi' w dupę (oczywiście ludzkiemu, zwierzęcia bym nie krzywdziła). W końcu nie panuję nad emocjami :korposzczur: Lecząc rany miałby dużo czasu na przeanalizowanie pojęcia samotności przedstawianego przez wszystkich możliwych filozofów i pisarzy na przestrzeni dziejów. %-D
Ostatnio zmieniony 21 marca 2021 przez PogromcaDzików, łącznie zmieniany 1 raz.
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 371 / 55 / 0
21 marca 2021pawoleh666 pisze:
schizofrenię + ego death?
tak na pierwszy rzut oka zdaje sie byc to oczywiste
ja mysle, ze troche w inna strone nalezaloby to interpretowac; wbic szpadel nieco glebiej
co sadzisz o "ucieczce przed samym soba, ktorej wynik i tak jest przesadzony, bo suma summarum i tak razem skonczymy"?
no ale dla pewnosci to by trzeba bylo autora zapytac :korposzczur:

@Klamm przeciez nie musicie mi odpisywac. robie to, bo mi na to pozwalacie, a moze nawet chcecie?
kto to wie?
ludzka psychika jest przedziwnym tworem
absurd, glupoty i prywatne wycieczki, ale nie kasowac :korposzczur:
Ostatnio zmieniony 21 marca 2021 przez 4002, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik 4002 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
21 marca 2021PogromcaDzików pisze:
21 marca 2021Klamm pisze:
Ponieważ ona nie jest osobą, która takie ujęcie zaimplementowała do swojego postępowania, systemu wartości, nie. Ona jedynie spotkawszy się tu z nim wyraziła zainteresowanie i opinię, że jest to ciekawe podejście.
Chyba jednak wstawiając słowa Bergmana to ja wywołałam tę całą gównoburzę. Niestety nie przewidziałam takiego rozwoju wydarzeń :alergia:
Jej przepraszam, mój błąd. Nie wiem czemu ubzdurało mi się, że to wrzucił ktoś, kto później już głosu nie zabierał. Czułem tak, że coś źle mi się wydaje, ale już nie przewijałem, nie było czasu. Jeszcze raz - przepraszam.
21 marca 2021PogromcaDzików pisze:
21 marca 2021Klamm pisze:
krytykujesz je jedynie pośrednio przez ataki na PogromczynieDzików (swoją drogą mimowolnie powstała śmieszna analogia językowa, wedle której Ty, dzik w barłogu, obracający logikę jak kurwę, nie zostałeś rozgromiony przez Pogromcę Dzików)).
Może nie został rozgromiony, ale gdyby to była rozmowa na żywo, to mam akurat trzy metry od siebie gorący pogrzebacz od pieca i bez żadnych skrupułów włożyłabym go ewentualnemu 'odyńcowi' w dupę (oczywiście ludzkiemu, zwierzęcia bym nie krzywdziła). W końcu nie panuję nad emocjami :korposzczur: Lecząc rany miałby dużo czasu na przeanalizowanie pojęcia samotności przedstawianego przez wszystkich możliwych filozofów i pisarzy na przestrzeni dziejów. %-D
Haha parsknąłem śmiechem :D
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 615 / 96 / 0
@PogromcaDzików
Ja tam uważam za normalne, że wolisz spędzać czas w towarzystwie przyrody czy swoim i ok jesteś wolna robisz jak Ci pasuje i to mi się podoba. U mnie różnie ale upraszczając to tak samo czyli jak ja chcę :korposzczur:

Psychologowie mają swój świat. Poniekąd każdy ma swój świat z tym że u psychologów jest on zamknięty szablonowy nakazujący zachowania jak na farmie... w fabryce mięsa a wszystko co idzie w innym uważają za złe- również miałem przyjemność na takich trafiać, z tym że u mnie tylko opinia była ważna ale tylko na tyle że na ww wpis mogłem sobie pozwolić :korposzczur:
W zasadzie ile ludzi tyle światów mi tam się wszystko podoba więc mój świat jest piękny, życzę Ci i by Twój był jeszcze piękniejszy :korposzczur:

No bo praktycznie jedynie można kogoś poprosić lub zachęcić do czegoś. Ktoś taki kiedyś stanął na mojej drodze, pokazał mi to i owo w sumie spodobało mi się. Też właśnie w głównej mierze polegało na namówieniu do życia sobą w jak najwyższej jakości i zaowocowało tj wszyscy w okół stali się szczęśliwsi tym samym i ja i cały czas to winduje w górę, kogo spotkam zazwyczaj też się uśmiecha co mnie cieszy i mi z tym dobrze :korposzczur:
...a w sierpniu siedziałem z urywającymi się myślami po pierwszym słowie, płacząs i gapiąc się całymi dniami w ściany ewentualnie dla odmiany w sufit :korposzczur:


Tak co by nie oftopować no to w mojej interpretacji (jak wiadomo ile ludz tyle interpretacji) jesteś sama/odosobniona i Ci z tym dobrze jednak samotność to uczucie o kiepskich wibracjach, które Tobie nie towarzyszy.
W gruncie rzeczy człowiek zawsze jest sam i tak na prawdę tylko na siebie może liczyć, jasne są przyjaźnie tylko np przyjaciela zatrzyma milicja w celu kontroli i zjawi się na czas, przeterminowany czas :korposzczur:
  • 371 / 55 / 0
@PogromcaDzików no to lecimy :pacman:

"(nie chodzi o poczucie samotności np. w wyniku braku relacji międzyludzkich (...), a o samotność jako po prostu bycie samemu ze sobą" - yhym :korposzczur:

"Taka jest prawda, i nie tylko Bergman to mówił - rodzimy się i umieramy samotnie, w trakcie życia wokół są ludzie, bliżej lub dalej, ale samotność jest ostateczna. W obliczu ostateczności zawsze będziesz sam, choćbyś sobie nie wiadomo co wmawiał. A każda relacja międzyludzka jest ograniczona czasem i w każdej chwili może się zakończyć - choćby i śmiercią którejś z osób" - tak wlasnie jest. rodzimy sie samotni, w ogole sami. pstryk i jestesmy. podobnie do relacji miedzyludzkich, zycie takze jest ograniczone czasowo, wiec nic w nim nie jest ostateczne, ani absolutne. smierc to koniec zycia, nie jego element.

"Ale z tyłu głowy trzeba mieć świadomość, że nie jest to wieczne i prędzej czy później, wracamy do swojej samotności." - jak sie jest Werterem. "wracamy do swojej samotności" - "my wracamy, a nie ona wraca" - zaleznosc od podmiotu

"Bo mam alergię na osoby bez ukończonego wykształcenia medycznego, które bawią się w lekarzy. Pewnie po części z przyczyn prywatnych. Miałeś wymienić, jakie problemy według Ciebie mam, jednostki chorobowe to już gruba przesada. To, czy nam się dobrze rozmawia, czy nie, nie ma z tym nic wspólnego." - nie mozna ukonczyc wyksztalcenia medycznego :korposzczur: wiem, wiem chcialas wybrzmiec poetycko :pacman: przeciez Ty masz alergie na wszystkich ludzi, nie tylko pseudo lekarzy - co wiec za roznica? skoro to ciagniemy, a Ty raczej uciekasz od niewygodnych sytuacji to zapewne odnosisz jakas korzysc z tej rozmowy.

"Będę sobie racjonalizowała, co mi się żywnie podoba. %-D To, jakie stosuję mechanizmy obronne też nie powinno być obiektem Twojego zainteresowania. Od razu Ci powiem - wiem, że to robię." - racjonalizacja swoich zaburzen to rownia pochyla. w ogole mnie one nie interesuja. mowisz, ze swiadomie racjonalizujesz sobie wlasne zaburzenia? ciekawe nie powiem, aczkolwiek racjonalizacja to takze chec wiary w jej przedmiot - oszukiwanie siebie samego. mamy juz ucieczke i chec wiary w jej slusznosc. idziemy do przodu :korposzczur:

"Ale ja sobie z tego doskonale zdaję sprawę - chyba musiałabym być upośledzona, żeby twierdzić, że to czyjaś wina. Jasne, że jestem zmęczona tym, jak moje ciało i umysł reagują na ludzi. Przecież pisałam, że to kontakty ludźmi to powodują, a nie sami ludzie." - utrata energie to nie reakcja na ludzi, tylko na emocje jakie temu towarzysza.

"Mnie nikt nie zmusi do utrzymywania z nimi kontaktu (poza tym całkowicie nieuniknionym)." - nic w zyciu nie jest absolutne i nikt do niczego Cie nie zmusza. sama sie zmuszasz do ucieczki przed zyciem.

"No tak - ja nie chcę. Myślałam, że to Ty wyjdziesz z odwrotnego założenia i zaraz się dojebiesz do tego, że jak mam fobię społeczną, to nie mogę świadomie powiedzieć, że odrzucam kontakty międzyludzkie. Ale widać nie." - nie zawsze nasze kreacje sa sluszne :pacman:

"No dokładnie! Gdybym chciała zmienić swoje postępowanie, zależałoby mi na ludziach, to leczenie miałoby jakikolwiek sens. Ale skoro mam to gdzieś, to byłaby to strata czasu i pieniędzy. A Ty znowu myślisz, że odkrywasz Amerykę" - moze Ci nie zalezec, ale sa Ci oni potrzebni do zycia. wiec moglabys sprobowac terapii, zeby wyjscie do sklepu nie bylo niczym niecodziennym. zebys 'mogla' wyjsc normalnie na zakupy, a nie 'musiala' tego robic. co do leczenia fobii spolecznej to podtrzymuje - nie ma czego leczyc, imo nie masz tej fobii :korposzczur:

"No nie musisz mi nic mówić, bo ja szczęścia w ogóle nie odczuwam. Już napisałam, co zrobię jeśli życie stanie się dla mnie nie do zniesienia. Radość czasem czuję w niewielkich dawkach, ale szczęście nie wiem, w ogóle czym jest. A 'spełnienie' to trochę przesadziłam - bardziej chodziło mi o poczucie zrobienia czegoś dobrego, albo satysfakcję przy obserwowaniu efektów swojej pracy. W zasadzie chyba nigdy nie czułam szczęścia i nie liczę na to, więc nawet nie czuję braku ani potrzeby, żeby je osiągnąć." - ksiazkowa depresja :korposzczur: takze dalej sie doluj, szukaj bezpieczenstwa w absolutnej samotnosci :pacman:

"Według mnie znaczne uproszczenie. Życie to życie, a los jest w moim rozumieniu czynnikiem, na który nie mamy wpływu, czymś nieprzewidywalnym, co ma wpływ na nasz życie. Zresztą sama nazwa wskazuje, że jest to coś losowego, działającego na oślep." - kazdy jest kowalem swojego losu. jak bedziesz sie spodziewac jedynie zlego, to Ci los napewno to przyniesie, a nawet jak nie to Ty i tak za takie uznasz dane wydarzenie. "oszukac przeznaczenie" :korposzczur:

"Ja już dawno to uznałam za stosowne :korposzczur: Wywoływałam Cię i dalej wywołuję do tablicy, żebyś odniósł się do moich poprzednich, bardziej merytorycznych postów, czego do tej pory nie zrobiłeś. Wolisz za to analizować moje problemy i podejście do życia." - no to konczymy :korposzczur:

"Na szczęście to nie Ty o tym decydujesz." - cale szczescie :pacman:

"To jednak nie jest knajpa, dyskusja w tym temacie chyba powinna spełniać jakieś standardy." - o jakich standardach mowisz?

"Sam pisałeś, że masz tendencje do robienia burdelu w wielu wątkach." - nie zrozumialas zartu :korposzczur: poza tym mowilem o balaganie :pacman:

"Już nawet mnie się chce rzygać, a co dopiero innym osobom." - czy ten watek jest obligatoryjny do lektury? :korposzczur:

"Ty to chyba jesteś jakimś skrajnym masochistą, żeby się tak zagłębiać w moje pierdoły." - a moze socjopata :korposzczur: po co sie ograniczac?

"Czekaj, chyba że Ty jesteś psychologiem i to wszystko to tania prowokacja? Tych akurat nie darzę zbytnim szacunkiem." - your call! :korposzczur:

na zakonczenie powiem Wam, ze z @Klamm wysylacie sprzeczne sygnaly, co moze powodowac blednym odbior Waszych wypowiedzi :pacman:
pozdrawiam cieplutko
Uwaga! Użytkownik 4002 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 167 / 72 / 0
22 marca 20214002 pisze:
nie mozna ukonczyc wyksztalcenia medycznego :korposzczur: wiem, wiem chcialas wybrzmiec poetycko :pacman:
Nie, nie chciałam wybrzmieć poetycko, zwyczajnie popełniłam błąd, łącząc dwa stwierdzenia naraz - miało być albo: ukończona medycyna, albo wykształcenie medyczne. Zwykły błąd. Tobie nigdy się nie zdarzają błędy gramatyczne, stylistyczne lub ortograficzne?
20 marca 20214002 pisze:
czyli uciekasz przed zyciem, zeby na koncu pierdolnac samobuja - jest to jakis plan :korposzczur:
Nie chciałam już tego wyciągać, ale mówisz - masz %-D
22 marca 20214002 pisze:
przeciez Ty masz alergie na wszystkich ludzi, nie tylko pseudo lekarzy - co wiec za roznica?
Bo o ile moja alergia na wszystkich ludzi jest moją subiektywną sprawą, to próby diagnozowania chorób przez osoby do tego nieuprawnione są obiektywnie złe i nie powinny nigdy mieć miejsca. Jeśli tego nie dostrzegasz i nie stanowi to dla Ciebie różnicy, to chyba sam masz poważny problem.
22 marca 20214002 pisze:
na zakonczenie powiem Wam, ze z @Klamm wysylacie sprzeczne sygnaly, co moze powodowac blednym odbior Waszych wypowiedzi :pacman:
No tak, dla Ciebie dwie definicje to już za dużo, a co dopiero dwa zróżnicowane światy wewnętrzne i wypowiedzi dwóch osób. No cóż, pozostawię to bez komentarza :patrzy:
22 marca 20214002 pisze:
no to konczymy :korposzczur:
Definitywnie. Ja powiedziałam już wszystko, co mogłam mieć do powiedzenia. Jak chcesz to dalej mieszaj sobie patykiem w gównie i opisuj dalej swoje rozkminy tego samego po raz setny na inny sposób. Nie wiem, co chcesz tym osiągnąć i nie interesuje mnie to.
Żegnam pana!
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 371 / 55 / 0
@PogromcaDzików "zwyczajnie popełniłam błąd" - nie jeden :korposzczur:

"Nie chciałam już tego wyciągać, ale mówisz - masz" - skoro nie chcialas, nie trzeba bylo, a ze chcialas to wyciagnelas :pacman:

"to próby diagnozowania chorób przez osoby do tego nieuprawnione są obiektywnie złe i nie powinny nigdy mieć miejsca." - dlaczego obiektywnie zle? lekarz bez prawa wykonywania zawodu musi sie obligatoryjnie mylic? :korposzczur:

"Jeśli tego nie dostrzegasz i nie stanowi to dla Ciebie różnicy, to chyba sam masz poważny problem." - nie ja go mam :korposzczur:

"No tak, dla Ciebie dwie definicje to już za dużo, a co dopiero dwa zróżnicowane światy wewnętrzne i wypowiedzi dwóch osób. No cóż, pozostawię to bez komentarza" - skoro tak to zrozumialas to ok :pacman:

"Definitywnie. Ja powiedziałam już wszystko, co mogłam mieć do powiedzenia. Jak chcesz to dalej mieszaj sobie patykiem w gównie i opisuj dalej swoje rozkminy tego samego po raz setny na inny sposób. Nie wiem, co chcesz tym osiągnąć i nie interesuje mnie to.
Żegnam pana!
" - ja chyba rowniez. nie chce osiagac zupelnie niczego :pacman: skoro Cie to nie interesuje to po co ze mna piszesz od paru dni? :korposzczur:

Pozdrawiam cieplutko! :korposzczur:
Uwaga! Użytkownik 4002 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 8 / 0
Zawsze mnie męczyło towarzystwo innych ludzi, byłam znudzona i zniechęcona ich obecnością. Oczywiscie potrafiłam się dostosować i udawać jedną z grupy ,natomiast nie ukrywajmy najlepiej czułam się we własnym towarzystwie. Nie widzę w takim zachowaniu nic złego, jeśli nie jest wynikiem fobii czy lęków. Kwestia indywidualna, nie każdy ma stadną naturę.
Uwaga! Użytkownik grawitacja nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
Niektórzy twierdzą, że jesteśmy właśnie zwierzyną stadną. I kto tego nie czuje, to coś z nim nie jest tak.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 21 / 8 / 0
To ja powiem tym którzy tak twierdzą, że mi taki stan rzeczy odpowiada . Jest mi z tym dobrze , z faktem , że nie jestem zwierzęciem stadnym też. Problem by był, gdybym była z tego powodu nieszczęśliwa i nie byłby to mój świadomy wybór.
Uwaga! Użytkownik grawitacja nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 68 z 79
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.