04 maja 2021ferdinandomodo pisze: Kolego ja mam problem po benzydaminie już 9 rok, jebnales to sie teraz licz z konsekwencjami, bezydamina jest na tyle silną substacją, ze jezeli chodzi o nią sytuacja sie jeszcze u nikogo sie nie polepszyla, jedynie wlasnie pogorszyla - do lekarza kolego i to czym predzej i nie sciemniac!
Co do efektów to widze mnóstwo mętów w oku, śnieg optyczny, powidoki w negatywnie i pozytywie, silne szumy uszne, ściany "oddychają", makropsja, iskierki w polu widzenia, ghosting, podwójne widzenie, krawędzie przedmiotów trzęsą się, dysacusis (zniekształcenia dźwięków) zaburzenia lękowe, bezsenność, depresja (ale to raczej symptomy życia z tym, nie stricte HPPD) Nie warto brać tego gówna, mam teraz nauczkę, muszę nauczyć się żyć z tym i liczyć że w końcu przestanie się pogarszać. Jeszcze nie spotkałem przypadku, żeby komuś wiecznie się pogarszało.
Opisane przez Ciebie zioła raczej od razu nie zadziałają - na to potrzeba z miesiąc. Tak na dwa dni dobre byłoby jakieś słabsze benzo - ALE TO RYZYKO UZALEŻNIENIA !!!
Generalnie stan powinien wrócić do normalnego, nawet po chujowym dopalaczu.
Oatrzeż brata aby nie brał czegoś w tych czasach z ulicy bo następny raz (oby nie) może być tragiczny.
Sam wiesz że teraz nie trudno na ulicy o zamienniki ; / jak pali to niech że sprawdzonego dostawcy bierze.
Ale lepiej odwróć go od tego i zamień mu to na sport.
Najlepsze by były kroplówki ale to wiadomo już szpital i przypał...
Niestety organiz musi sam wrócić do ww. stanu.
Daj znać jak będzie jutro z braciszkiem.
Trzymam kciuki aby nic mu się nie poprzestawiało w mózgu.
Najlepiej daj mi powiadomienie.
Zdrówka.
Okej dzięki za pomoc. Tak już gadałem z nim na ten temat, więc raczej na przyszłość będzie bardziej rozważny w tym temacie. Narazie odradziłem mu branie jakichkolwiek substancji legalnych czy nie. Mówi że z każdym dniem faza troche schodzi, na pewno zeszło mu lekkie odrealnienie jakie miał. Martwie sie tylko żeby mu to nie zostało na jakis długi czas lub na zawsze. Bede dawał znać co i jak. Jeszcze raz dzieki.
Tylko teraz nic ani nawet łyka piwa!
No to okej nie ma w sumie już co się rozpisywać - musi przetrwać.
Z mojego doświadczenia jeszcze jakbym mógł pocieszyć to raczej powinienem nie żyć xd a zawsze moja głowa wracała do normalnego stanu a uwierz mi że przerobiłem wszystkiego z tonę.
Jak braciaciszek dojdzie do siebie to daj znać, trzymajcie się ciepło ; )
24 lipca 2021srv29 pisze: ^
Okej dzięki za pomoc. Tak już gadałem z nim na ten temat, więc raczej na przyszłość będzie bardziej rozważny w tym temacie. Narazie odradziłem mu branie jakichkolwiek substancji legalnych czy nie. Mówi że z każdym dniem faza troche schodzi, na pewno zeszło mu lekkie odrealnienie jakie miał. Martwie sie tylko żeby mu to nie zostało na jakis długi czas lub na zawsze. Bede dawał znać co i jak. Jeszcze raz dzieki.
Moge tylko powiedziec ze przechodzilo odrealnienie z dnia na dzien slablo dwa tygodnie powinien miec luz.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.