- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Przy fobiach spolecznych... htp nie wydaje sie dobrym rozwiazaniem imho, chyba ze nie masz jakichs strasznych cisnien w zyciu i zaburzonego zachowania. Ja bym polecal udac sie do psychiatry, porozmawiac i nakierowac go na cos skutecznego, co oprocz wyrownania nastroju zniesie komponente lekowa, moze Efectin?
Po 2-3 tygodniach podwyzszonego nastroju reszta sie stabilizuje i jest "normalnie". Z 5-htp polecam uwazac jak zamierzasz to brac przez dluzszy czas (5-6 miesiecy). Jest on przetwazany przez organizm na serotonine, ale nie gwarantuje to jej stabilnego poziomu. Nie wiesz tez, jaka ilosc jest przetwazana na serotonine. Generalnie ilosc dostepnej serotoniny jest wazna w takim samym stopniu jak dzialanie wychwytu z szczelin synaptycznych. Zatrzymanie wychwytu jest wciaz technicznie efektywniejsze niz ladowanie w siebie 5-HTP.
Brak dyscypliny w przyjmowaniu moze doprowadzic do rozregulowania nastroju, bo jego efekty nie utrzymuja sie tak dlugo, jak efekty inhibitorow wychwytu zworotnego serotoniny. Niech ci nie przyjdzie do glowy laczyc 5-HTP z SSRI lub SNRI bo mozesz skonczyc z bardzo brzydkim zespolem serotoninowym.
Generalnie dziala i jest ok jak na stuff baz recepty, ale nie w takich dawkach, jak napisales, jesli oczekujesz rezultatow chocby porownywanych do SSRI. Polecam kupowac za granica, VitaCost ma chyba najnizsze ceny na 5-HTP 200mg.
Niech ci nie przyjdzie do glowy laczyc 5-HTP z SSRI lub SNRI bo mozesz skonczyc z bardzo brzydkim zespolem serotoninowym.
W sumie to mam już kurwa dość wszystkiego, żadne te pierdolone leki na mnie nie działają tak jak trzeba do kurwy nędzy.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.