08 czerwca 2021cbsz pisze: ale o dziwo 2gi rzut rósł pięknie, szybko, duże ładne osobniki i szybko się pojawiły i teho samego oczekiwałem za 3cim flushem a tu drastyczna zmiana.
Grzybnia ma u ciebie dobre warunki, więc z dostępnych surowców produkuje grzyby. Przy drugim rzucie ma już zmniejszoną ilość materiału do produkcji grzybów, ale dalej ciśnie dalej ile fabryka dała. Za trzecim razem zapasy budulca są już mocno uszczuplone, więc grzybnia produkuje grzyby wolniej i w mniejszej ilości. Każdy kolejny rzut będzie coraz mniejszy.
Nie wiem w sumie czego oczekiwałeś, to są bardzo proste mechanizmy, wystarczy trochę absolutnie podstawowej wiedzy biologicznej i logiki.
W praktyce jest tak, że pierwsze dwa rzuty są największe (niektórzy twierdzą, że drugi bywa większy od pierwszego - nie wiem, moje doświadczenia tego nie potwierdzają, ale zwykle drugi jest niewiele słabszy od pierwszego), a od trzeciego zachodzi znaczący zjazd w dół - wygląda na to, że grzybnia w pierwszych dwóch rzutach wykorzystuje większość dostępnego budulca, a potem eksploatuje resztki.
08 czerwca 2021Oniczka pisze: Chciałam zapytać z ciekawości, bo w moim growbox pojawiło się dużo białego nalotu na ciastku, który się dość obficie sypie. Myślałam, że to grzybnia ale w dotyku jest jak styropian, i tak samo się sypie, jest mega lekkie. Wydaje mi się, że to mogą być strawione przez grzybnię ziarna zboża (taka pożywka na moje oko w tym boxie). Sypie się i z wyglądu są jak kuleczki styropianu, dosłownie. Zaciekawiło mnie to, ktoś kojarzy takie zjawisko? :)
Białe, kulkowate i sypkie = pewnie perlit, który wypłynął na wierzch. Składnik substratu.
. Pierwsze raz z taką hodowlą, to mega ekscytujące... wachluję, zaglądam, bajki na dobranoc
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Zainfekowany odcisk to tragedia, trzeba uważać przy zdejmowaniu. Ja jakoś nigdy nie mam do tego szczęścia, zdarzyło mi się takich przynajmniej kilka
Nierozsądnym za to jest pozostawianie printu luzem na powietrzu, aby ten wysechł, bo to ultra narażanie go na nieprzyjaciół, których najwięcej oczywiście lata wkoło. Zakażony print to już niepowodzenie na starcie. Zgadzam się z przedmówcą, że czynność zaszczepiania oraz próba odbicia odcisku to dwie niby proste, lecz jednak niewiarygodnie trudne czynności.
Aby uniknąć parowania, można pod szklankę podłożyć minimalnie końcówkę wykałaczki, aby zrobić mikro-szparkę, która umożliwi ucieczkę wilgoci, która oczywiście jest nieunikniona, gdyż grzyb to w większości sama woda właśnie.
Kolejny tip: nie jest wcale powiedziane, że grzyb musi leżakować na folii 24h. Nie jesteśmyw stanie przewidzieć kiedy ostatecznie dojdzie do zrzucenia, ale jeśli tylko zauważymy, że miało to miejsce to od razu zdejmujemy i zawijamy, aby nie narażać grzyba na pocenie się w środku bez sensu.
Odnośnie reszty, proszę używać odpowiedniego tematu do dyskusji: printy-odciski-czyli-jak-zebrac-zarodniki-t71525.html aby go rozwijać o ewentualne ciekawostki, wskazówki, czy błędy właśnie, aby inni mogli się na nich uczyć za wczasu, no bo kto o tym powie, jak nie my?
P.S. odcisk Ci wyszedł wręcz książkowy, przez chwilę pomyślałam że to jakiś fejk z neta
Wizualnie śliczny.
Pozderki
12 czerwca 2021CATCHaFALL pisze: Aby uniknąć parowania, można pod szklankę podłożyć minimalnie końcówkę wykałaczki, aby zrobić mikro-szparkę, która umożliwi ucieczkę wilgoci, która oczywiście jest nieunikniona, gdyż grzyb to w większości sama woda właśnie.
Kolejny tip: nie jest wcale powiedziane, że grzyb musi leżakować na folii 24h.
Niestety nie mam grzyba żeby wytestować. Idea jest taka, żeby zminimalizować kontakt grzyba z folią - bo, przypominam, kappelusz to jedyny element przy zdejmowaniu odcisku, którego nie da się zdezynfekować, a jak na każdym elemencie organicznym ma on obfitą florę bakteryjną i nie tylko.
W każdym razie: potrzebny jest plastikowy słoiczek albo mała butelka, od którego odcinamy dno, ale koniecznie równo. Następnie kładziemy oczyszczoną spirytusem folię aluminiową na dnie większego pojemnika, także wyczyszczonego.
Bierzemy zakrętkę od słoiczka i wybijamy w niej dziurkę - taką, żeby dało się tam wbić na sztorc wykałaczkę. Wykałaczkę wbijamy i oczyszczamy spirytusem. Ma to być tak zrobione, żeby po zakręceniu słoiczka wykałaczka była w jego wnętrzu, ale żeby nie dosięgała do końca słoiczka.
Następnie bierzemy kapelusz od grzyba, ostrożnie nadziewamy go na wykałaczkę, kładziemy nasz słoiczek bez dna na folii aluminiowej i ostrożnie nakładamy zakrętkę z wykałaczką o grzybem. Myk jest taki, żeby kapelusz wisiał tak pół centymetra nad folią - żeby dało się zobaczyć, czy zarodniki spadły.
Po zainstalowaniu grzyba zamykamy całe pudło, żeby w powietrzu nie latało nic dziwnego. Sprawdzamy co kilka godzin, czy pod grzybem zroobiło się ciemno. Jeśli tak - natychmiast rozmontoowujemy kkonstrukcję, zamykamy odcisk i wkładamy do strunowegoo pakietu, oczywiście wyczyszczonego spirytusem i wysuszonego.
Może za bardzo kombinuję, ale powyższa metoda powinna wyeliminować do niemal zera ryzyko spierdolenia procesu zdejmowania odcisku.
Jeśli jest niejasno, to zrobię rysunki.
Chciałam więcej zdjęć ale nie wchodzą bo za duże... To jest zdjęcia Geox box od spodu oraz jak w palcach kruszy się ten materiał. Jaką jest kruchość tego perlitu, ktoś wie?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
