Jak palę swoje - dobrze "wykurowane", pięknie kruszące się, z gęstym jak mleko dymem, to zastanawiam się, co za syf miałem nieprzyjemność palić wiele razy.
Trzeba choć trochę pogadać, bo ludzie muszą nabrać zaufania. Wiem, że na ciśnieniu chciałoby się od razu, ale cierpliwości.
Miałem podobny problem ponad rok temu, ale dlatego że poleciałem na koniec świata. Zioło tam wprawdzie legalne, ale na drzewach nie rosło. Pierwsze próby zdobycia wyglądały podobnie - szukałem palaczy (a to max kwadrans szukania w tym mieście) i zagadywałem. Peszyli się i nic z tego nie było. Po kilku dniach zmieniłem taktykę i poszedłem pograć w kosza. Usiadłem sobie i obserwowałem, jak grają. Szybko się zainteresowali, zaproponowali grę i dopiero pod koniec wspomniałem, że szukam zioła. Od razu znalazło się 2 dilerów... Kupiłem po dobrej cenie takiego kozaka, że do dziś mi ślinka cieknie na samo wspomnienie.
Ech, kurde przypał owcy. Z
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
