Ogólnie było to dla mnie jedno z gorszych przeżyć bo uczucie umierania było w chuj silne nie do opanowania, teraz biorę SNRI ale nawet jakbym nie brała to nie wiem czy wzięłabym emke znowu bo jednak wciąż bardzo się boje tego dnia.
Wszystko dzięki tej stronce. Dzięki!
09 maja 2021Xancody pisze: U mnie psychodelia zdarzyła się przy pierwszym (i jednym z ostatnich) razów z MDMA. Rozpuściłam w soku 110mg kryształu i normalnie powoli wypiłam. Jak skończyłam picie, po jakiś 15 minutach zaczęło mi się kręcić w głowie i nagle nie czułam nóg i upadłam, nie mogłam chodzić w ogóle, chłopak doniósł mnie do pierwszej ławki i wtedy zaczęłam się trzęść cała, było mi lodowato i zaczęłam mieć urojenia, że mój chłopak dzwoni na policje albo ucieka. Jak patrzyłam przed siebie to stała tam fontanna i cały czas zmieniała kształty, zaczęło mi się mieszać gdzie jestem i czułam, byłam wtedy w 100% pewna że umieram. Wciąż nie mogłam czuć nóg i wszystko się ruszało a ja miałam urojenia, że jedzie tu policja i że zostaje sama i że nie istnieje. Potem już tylko byłam pewna że umieram i nie mogłam przestać się trząść. Uratowało mnie jak chłopak zaniósł mnie do taksówki i podał sporo benzo, reszty nie pamiętam, podobno się uspokoiłam ale miałam halucynacje i mówiłam o jakiś rzeczach, które nie istniały.
Ogólnie było to dla mnie jedno z gorszych przeżyć bo uczucie umierania było w chuj silne nie do opanowania, teraz biorę SNRI ale nawet jakbym nie brała to nie wiem czy wzięłabym emke znowu bo jednak wciąż bardzo się boje tego dnia.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
26 czerwca 2019ZX pisze: @MaryPoppy, masz wrodzane sklonnosci do schizofreni. Narkotyki szczegolnie stimy i ziolo ale inne tez moga ja ci trwale wywolac. I wtedy bys miala tak przejebane, ze szok, cale zycie zmarnowane, 30% ludzi w takim stanie sie odpierdala.
Wnioskuje to po twoich oczywistych objawach psychotycznych, ktore doswiadczylem tylko kiedy bylem w ostrej fazie psychozy bo kilku tygodniach nie spania. A ty to masz po jednej dawce, to jest bardzo martwiaca oznaka. To znaczy, ze to w tobie siedzi i moze wyplynac pelna moca, jesli bedziesz zazywac narkotyki, tak to juz sie dzieje, ze niektorzy po jednokrotnym wzieciu nawet jakiegos leku ktory jest lekko narkotyczny, nie moga otrzasnac sie do konca zycia. A ty to na pewno masz, powinnas unikac dragow za wszelka cene.
Wiecej, ty pewnie masz psychoze jakas i narkotyki ja poteguja tak ze czujesz ze ja masz, a jak czujesz, ze ja masz, to masz ja wybitnie ciezka (omamy sluchowe to ekstremalny przypadek), no i majac schizofrenie, mozesz ja narkotykami znacznie poglebic.
Ludzie, ktorzy maja schizofrenie, nie zdaja sobie z tego sprawy, w ich opini sa zupelnie normalni i tak samo mozesz myslec ty.
Dodam jeszcze, ze omamy sluchowe to nie psychodelia tylko psychoza tak samo jak inne objawy ktore opisujesz.
To, co opisujesz, może być wynikiem reakcji mózgu na intensywne stymulowanie receptorów serotoninowych, co dzieje się przy przyjmowaniu MDMA. Ten drag działa bardzo intensywnie na system serotoniny, powodując gwałtowne uwalnianie tego neuroprzekaźnika, co wywołuje uczucie euforii, zwiększonej empatii i zniekształcenia percepcji – czasem podobne do tych, które występują przy psychodelikach takich jak LSD, choć rzadziej tak wyraźnie.
„Ładowanie się peaku”, które poczułeś, jest prawdopodobnie chwilowym „przeciążeniem” sensorycznym i poznawczym – może to być wynikiem nadmiernego pobudzenia receptorów serotoninowych i glutaminowych, zwłaszcza gdy substancja podana była przez sniff.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
