Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 2 z 4
  • 347 / 75 / 0
Toć Ci pisalem że realistyczne i pojebane sny sie zdarzają u niektórych :D ja bym to dal na plus.
Mi mimo palenia dzien w dzień przez ponad rok wystarczy jeden Buszek z lufy oczywiście pierwszy po jednej przespanej nocy zeby się porządnie skurwic. Często widzę wszystko z innej perspektywy, nachodzą mnie refleksje. Od jakiegoś czasu obróciłem tą fazę na plus, bo kiedyś mnie przewyższała :D
  • 231 / 42 / 0
@xBambinoo wiem, że pisałeś. Tego bym też na minus nie dała, tylko o tym napomknęłam. 😁 Ale jeden dzień to już miałam taki sen, że koniec. Wręcz zakrawał o coś w rodzaju LD, robiłam sobie w tym śnie co chciałam jakby, no nie wiem jak to właściwie wytłumaczyć. W każdym razie śniło mi się, że poleciałam z przyjaciółką zwiedzać Dubaj na majówkę, robiłam zdjęcia, nawet stłukłam coś w hotelu do którego dojechałyśmy z lotniska (No pamiętam każdy szczegół). Miałam mega rozkminę jak ja mam powiedzieć Mamie, że jestem tak daleko od chaty!? Jak się obudziłam to mówię do ziomka, gdzie ja kurwa jestem? Przecież byłam w Dubaju! Święcie przekonana, że to było naprawdę i na pewno jest już wtorek i zaspałam do pracy szukałam w telefonie zdjęć które miały stanowić dowód podróży. XD nosz kurwa, dziwnym trafem żadnych nie znalazłam a okazało się, że to w dalszym ciągu jednak na szczęście wolny poniedziałek. 😆 %-D
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 319 / 42 / 0
Paliłem 10 lat codziennie z pozytywnymi skutkami. Później coś się popsuło.

Moje schizy głównie objawiają się atakiem paniki. Wkrętka, że mam zawał i puls z kosmosu (no ok.120 - nie wkrętka) za każdym razem, gdy zapalę, choć najmniejszą ilość. Oczywiście na trzeźwo nic takiego nie mam.

Rzuciłem przez to ok. 2 lata temu, choć kochałem mj, kontynuowanie naszej dalszej znajomości to byłaby głupota.

Mam plan spróbować wrócić teraz używając mixu CBD susz z Allegro + medyczna marihuana z apteki.

Autor tematu, z tego co piszę, robi podobnie - w stosunku 1:1 i wciąż się źle czuję.
Gdzie indziej znalazłem info o 4:1 CBD/THC? Ktoś ma jakieś doświadczenia?
  • 287 / 26 / 0
Z podobnych powodów nie mogę palić już psychoaktywnego suszu. Dyskomfort cielesny i ciągłe mierzenie tętna mijało się z celem. Swoją drogą pozbyłem smart zegarka żeby sobie nigdy już nie zawracać głowy tętnem :)

Ja dwukrotnie próbowałem zmniejszać działanie THC przy pomocy suszu cbd i mam złe doświadczenia. Było tylko gorzej i trwało zdecydowanie zbyt długo. Podobne rozkminy są właśnie poruszane w temacie "CBD" na forum. Właśnie zastanawiałem się tam czy dzieje się tak przez dostarczenie nowych terpenów czy też przez to że CBD działa jako inhibitor FAAH i być może spowalnia rozpad THC.

Waporyzowałem susz cbd dopiero gdy zacząłem się źle czuć w trakcie sesji z THC. Być może mix zadziała troszkę inaczej jeśli przyjmie się to naraz. Ja nie mam już siły do podobnych eksperymentów i robię przerwę na rzecz czystego suszu cbd który czasem też potrafi delikatnie posmyrać.
jestem obłąkany
  • 1345 / 147 / 8
ja tak mam. nawet z skręta z tytoniem jak mocne zioło to 2 buchy i już się załącza bad trip, zero przyjemności, schizy i odklejenie. nie pal po prostu zioła
Używaj @cbsz jeżeli chcesz bym odpisał

"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
  • 371 / 55 / 0
lepiej wapowac CBD przeciwpsychotycznie kolejno:
- regularnie, nawet jak sie nie pali THC codziennie
- godzinke przed jaraniem
- razem z THC

lepiej zapobiegac, niz leczyc
Uwaga! Użytkownik 4002 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 319 / 42 / 0
@cbsz @245trioxin

No właśnie nie palę, szkoda, że mj na mnie wpływała również pozytywnie - kreatywnie, często aktywizowała, a na pewno wyciszała natrętne myśli, uspokajała, rozluźniała mięśnie, działała fizycznie przeciwbólowo + jak się później okazało zmniejszała stan zapalny choroby autoimmunologicznej, nie mówiąc oczywiście o strasznych skutkach ubocznych, jak dobry humor czy euforia. Oczywiście jak nie było bad tripa, który pod koniec, był zawsze. No i ch... dupa i kamieni kupa.

Może po prostu Polskę zalało jakieś gówno, które każdego zniszczyło, choć moi znajomi nie narzekali, może oprócz jednego... Muszę spróbować legitnej mj z Kanady po długiej przerwie i zobaczymy co to będzie.
  • 371 / 55 / 0
mykotoksyny na pewno nie sa bez wkladu
Uwaga! Użytkownik 4002 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1762 / 591 / 0
Miałem różne schizogenne działania, czasem dłużej, czasem krócej. Na pewno sporo robi to jaka odmiana, choć oczywiście jak ktoś się turbo schizuje, to nie jest tak, że powinien szukać innej odmiany, bo nie będzie ryć bani, tylko, że niektóre odmiany zrobią to mniej.

Swego czasu nawet musiałem pić alkohol do sativy albo rezygnować z palenia, bo było zbyt źle.

Raz było dobrze, raz kilka miesięcy znowu schizy. Koniec końców przeszła zła bania raz na zawsze, dużo wystarczyło w głowie pozmieniać i ustalić sobie, czego tak naprawdę się oczekuje od rośliny i po co się pali.

Niemniej nawet teraz mogę się przepalić, jak zjaram za dużo, tylko, że... No niektórymi odmianami ni chuja. Niektóre mogę dopalać bongo co 5min, gdzie normalnie już bym stracił przytomność, tylko zwiększa mi się zamuła i chęć na sen (nawet jeśli to sativa i pierwsze dawki pobudzają). Nie wiem co w składzie mają te, którymi się "da przepalić", nie chcę wiedzieć. Może po prostu te lepsze mają jakieś antagonisty rec. kanna i dlatego nie można się już bardziej rozjebać... To by była najbezpieczniejsza wersja rzeczywistości. Ale wolę nie wiedzieć XD.

Polecam po prostu odpuścić palenie. Najgorzej jak będziesz pić alkohol albo brać inne GABA do palenia, żeby nie było źle. NAJGORZEJ. Sporo Ci to rozpierdoli we łbie i nie mówię o samej fazie, a o skutkach długofalowych.
  • 171 / 21 / 0
Mialam tak gdy zaczynałam palić. Było ok i nagle za którymś razem zaczęłam sobie wkręcać jakieś negatywne myśli, juz nawet nie pamiętam jakie. Z czasem przeszło, pale kilkanascie lat i teraz mam czasem paranoje, np ze ktoś mnie obserwuje, albo jest podstawiony :D czasem rozmkminianie jak sobie zmarnowałam życie tym paleniem :/ staram sie odganiać te myśli i tyle
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 2 z 4
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.