albo rozpuść thioco w odrobince coca coli, z 50ml
@lol dobrze radzi. Wrzuć do kieliszka, zalej kolą, poczekaj aż się rozpuści, zamieszaj i walnij jak ciepłą wódę, tj wprost do gardła, aby zmniejszyć jak najbardziej styczność z kubkami smakowymi. Przepij to jeszcze kolą, umyj zęby i ciesz się fazą. Kola dodatkowo niweluje odruchy wymiotne.
Polecam tę metodę, sam ją stosuję.
30 kwietnia 2021lol pisze: jedz normalnie neoazarinę w całości
albo rozpuść thioco w odrobince coca coli, z 50ml
a thiocodin owszem moze powodowac bol brzucha, ale to moze ci przejsc. mnie tez mocno bolal, a po kilku razach calkiem przeszlo.
Mam jeszcze dwie paczki neo w zanadrzu wiec na nastepny raz dokupie dwie i sproboje z bombkami.No ale moze kolejny polece z tym thio.Jednak kusi swiadomosc 100%-wego komfortu przyjęcia a zoładek napewno przygotowac sie jakos da na to.
Powód: usunięto zbędny cytat
Kiedy co wrzucić i w jakim odstępie czasu, czy na raz ładować to i to?
Edit: i jaką dawke wziąć do dawki kodeiny, 75mg styknie? - W sumie pytanie czy chce sobie odrazu robić tolerke na Pregabe, bo to dopiero mój 3 dzień z nią.
Zarzuciłem po około 1.5-2h 75 pregi.
w ogóle na drugi raz muszę reckę na inny lek z kodą wziąć, bo jest chyba coś tańszego niż Ultracod, Talvosilen najtaniej chyba wychodzi, ktoś może wie?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
