Jest to tańsza opcja zaczynać od zarodników, zgadza się, ale jeśli nie zamierzasz się bawić w to dłużej, to chyba serio wydać ciut więcej, ale uwinąć się z grow kitem w 2 tygodnie od otrzymania przesyłki do zbiorów, zawsze te przysłowiowe trzy zalania powinny z takiego standardowego wyjść, co daje nam plus/minus około 50g suchych grzybów. No i całą czarną robotę wykonuje za nas vendor. Osoba niedoświadczona zapewne (oby nie oczywiście) może popełnić sporo błędów podczas szczepienia słoików, bo:
a) wymaga to perfekcyjnej higieny, sterylizacja - bez szybkowaru lipa. Jest naprawdę istotny,
b) jako amatorzy nie możemy zapewnić całemu procesowi 100% gwarancji że wypali, gdyż w domowym zaciszu ciężko o laboratoryjne warunki, łatwo o zakażenia zanim w ogóle grzybnia zdąży skolonizować żyto, czy tam kukurydzę
c) musisz naprawdę dbać o warunki, nie każdy może zapewnić słoikom stałą temperaturę 30°
d) czas oczekiwania oscyluje nawet do miesiąca czasu (!), mam na myśli samą kolonizację a gdzie tam wzrost i cała reszta
e) pieniądze które rzekomo zaoszczędzisz tak naprawdę wydasz na resztę wymaganego ekwipunku, czyt: słoiki, wieczka, plastikowe pudła, składniki substratu: wermikulit, włókno kokosowe, worki, etc etc etc.
Nie da się grzybów jeść często, wymagane są przerwy zatem warto się zastanowić czy kolosalne ilości będą Ci/Wam w ogóle potrzebne, bo ryzyko niewypału jest naprawdę spore, zwłaszcza dla początkujących. Wiem sama po sobie jaki to trening cierpliwości, a ta zdecydowanie nie jest moją mocną stroną
Aha, no i nie polecam szczepić 10cio litrowego słoja naraz, raczej sporo ale mniejszych, po pierwsze skolonizują szybciej, no i może któreś się uchowają w razie gdyby reszta padła. Myślałam że wyjdę z siebie w oczekiwaniu na skolonizowanie toreb z żytem o wadze 1.5kg, a i tak jedna mi "skisła".
Ciężkie jest życie grzybiarza, jeśli to 5cio minutowa zajawka, a nie głębsze hobby albo biznes to pójście na łatwiznę nie będzie wstydem, zdecydowanie.
Pazerny dwa razy traci, chcesz przyoszczędzić, ale musisz być świadomy ryzyka, że prawdopodobnie coś może pójść nie tak, i wydasz kolejny raz aby podjąć kolejną próbę.
Najprościej kupić już skolonizowany grow kit, z wyrosłych grzybów zebrać zarodniki (za darmo) i wtedy sobie powoli próbować w międzyczasie.
printy-odciski-czyli-jak-zebrac-zarodniki-t71525.html
Pzdr
Co do sterylności, to wiem że trzeba być bardzo precyzyjnym - szybkowar już mam przygotowany.
Myślałem że p. cubensis Golden Teacher potrzebują 28 stopni by wystartować grzybnie, a do formowania primordii i owocowania potrzebują temperatury pomiędzy 23 a 26 stopniami Celsjusza, co jest idealne, bo mój pokój jest w tej temperaturze ;P
Czas nie jest dla mnie problemem - jestem cierpliwym człowiekiem
Czy możesz mi powiedzieć więcej o samym procesie owocowania? Rozumiem że substrat, jaki potrzebuję do kolonizacji to ziarno żyta. Z czym zmieszać skolonizowane ziarno by grzybki owocowały optymalnie?
Jaka jest optymalna wielkość słoika?
Chciałem zostać hobbystycznym grzybiarzem, więc chciałem spróbować kolonizację substratu za pomocą zarodników. Jedym z problemów jest to, że vendor którego znalazłem nie ma na stanie growboxa (sklep planet of mushrooms)
Z góry przepraszam jeżeli tworzone przeze mnie zdania są mniej spójne niż w moim poprzednim poście, ale zarzuciłem dziś trochę mj ze znajomymi i jeszcze lekko mnie trzyma :P
https://youtu.be/bo5sATVN9pQ
Mogłabym się rozpisać, ale po co skoro tu wszystko jak na tacy. Nie da się nic więcej dopowiedzieć
Mam nadzieję, że będziesz się dzielił z nami swoimi osiągnięciami, jak i błędami. Jedno i drugie tak samo ważne.
13 kwietnia 2021Isyander pisze: [...] Jedym z problemów jest to, że vendor którego znalazłem nie ma na stanie growboxa (sklep planet of mushrooms)
[...]
Sporo ludzi z planetą miało problemy. Koniec końców oczywiście zrobisz co serduszko Ci powie, aczkolwiek vendor wygląda na problematycznego.
Na pewno pochwalę się i sukcesami, i porażkami :P
[/quote]
Hej, trochę offtop, ale szkoda by było gdybyś stracił zapał do hodowli. Looknij może jeszcze do tematu "Grzyby - sklepy z zarodnikami i sprzętem" na tym subie.
Sporo ludzi z planetą miało problemy. Koniec końców oczywiście zrobisz co serduszko Ci powie, aczkolwiek vendor wygląda na problematycznego.
[/quote]
Dzięki za informację - na szczęście jeszcze nic nie kupiłem. Niestety na shroom.it nie ma p. cubensis Golden Teachcer, który chciałem kupić. Czy odmiana w ogóle ma znaczenie? Jeżeli tak, to jaką polecacie?
@CATCHaFALL Mam już wermikulit i mąkę ryżową. Jedyne co mi zostaje, to kupić odpowiednie słoiki i same zarodniki. Jednak na tym filmiku gość mówił, że słoiki nie mogą mieć węższego otworu od wnętrza słoika. Czy polecisz mi jakieś? Od 30 minut surfuję po allegro i nie mogę znaleźć takich :P
Znalazłem jakieś od firmy Weck, ale tamte nie mają przykrywek w których mógłbym zrobić dziurę za pomocą gwoździa
oferta/sloik-350ml-na-przetwory-dzemy-12-szt-zakretki-10541676811
(pełny link na pw zarzuce)
Warto też przejść się po okolicznych targach - idzie taniej znaleźć u wąsatych sprzedawców. Przy okazji można jakieś owoce ładne wyrwać na spacerku między straganami.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

