Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 1 z 5
  • 347 / 75 / 0
Witam. Czy jest na tym forum ktos kto ma taką samodyscyplinę, że może mieć w szufladzie skitrany materiał lub zioło a caly dzien moze chodzić trzeźwy? Wiecie co mam na myśli. U mnie niestety to wygląda tak, że jaram do ostatniego okruszka i kiram do ostatniej grudy. Jakies sposoby jak wyrobić u siebie taką samodyscyplinę?
Jeśli błędny dzial to proszę o przeniesienie ;)
  • 1305 / 162 / 0
Nie być uzależnionym
Uwaga! Użytkownik Anabolik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 231 / 42 / 0
Nie dopuszczać do tego, by mieć "zapasowe" ćpanie w domu. %-D
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 87 / 15 / 0
19 marca 2021xsinmain pisze:
Witam. Czy jest na tym forum ktos kto ma taką samodyscyplinę, że może mieć w szufladzie skitrany materiał lub zioło a caly dzien moze chodzić trzeźwy? Wiecie co mam na myśli. U mnie niestety to wygląda tak, że jaram do ostatniego okruszka i kiram do ostatniej grudy. Jakies sposoby jak wyrobić u siebie taką samodyscyplinę?
Jeśli błędny dzial to proszę o przeniesienie ;)
Najlepszym sposobem jest po prostu nie mieć tematu na wyciągnięcie ręki. W książce Atomowe nawyki autor pisze o kilku zasadach budowania dobrych i usuwania złych nawyków ze swojego życia. Podstawową z nich jest to, aby uczynić maksymalnie niedostępnym nawyk, który chcemy usunąć. Jak lubisz podjadać czekoladę, a chcesz zadbać o formę - nie kupuj czekolady i nie trzymaj jej w domu. Podobnie z dragami :). Silna wola jest jak mięsień, jej moc spada wraz z każdą godziną dnia. Jak wyczerpiesz jej trochę więcej na kontrolowanie emocji czy zachcianek na słodycze, mniej jej zostaje na to, aby odmówić sobie wieczornego blunta.

Oczywiście jest możliwość wzniesienia się ponad to, ale na prawdę trzeba dużej samoświadomości, którą WYPRACOWUJE się latami poprzez np. medytację lub szczere rozmowy z samym sobą :)
  • 8103 / 914 / 0
Ja mam w chuj benzo, ale bardzo rzadko wale wielkie dawki.Większość dawek to staram się ograniczać do maksymalnego wyciągnięcia działania z BENZO, najmniejsza ilością mg.
Tylko raz na jakiś czas zdarzy mi się ''wyskok'', że wezmę dawkę ponad terapeutyczna.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 2082 / 511 / 0
19 marca 2021xsinmain pisze:
U mnie niestety to wygląda tak, że jaram do ostatniego okruszka i kiram do ostatniej grudy.
Zbyt małe zapasy robisz, skoro doprowadzasz do sytuacji, że jesteś w stanie zużyć wszystko do ostatniego okruszka. %-D

U mnie zioło bardzo długu potrafi poleżeć. Ostatnio kupiłem gram, w czerwcu - a jeszcze mam z połowę. Z żadną substancją nie mam tak, że musiałbym odmawiać sobie trzymania nadmiaru, aby nie zażywać zbyt dużych ilości. Jedyna taka rzecz to coca cola, ile bym nie miał to wypije. 1,5 l dzień, to kiedyś dla mnie microdosing był. Teraz nie kupuje, bo to jest takie chamskie dowalanie kalorii, jakich mało.
  • 153 / 16 / 0
U mnie to zioło by poleżało ale tak jak wyżej coca-cola u mnie nie poleży %-D
Uwaga! Użytkownik SzukamPracy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
To zależy. Zależy od wielu rzeczy. Od ilości czasu do dyspozycji, nastawienia, tego, na co się jest nakierowanym w działaniu, postępowaniu - jakie są priorytety. Czasem potrafi leżeć bardzo długo, bardzo, innym razem znika raz dwa.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 231 / 42 / 0
U mnie majka by nie mogła leżeć, za to jakieś stimy/jaranie już tak. Po majce zresztą normalnie funkcjonowałam, po tych drugich raczej w pracy bym się nie pokazała. A to u mnie główny powód dla którego w tygodniu staram się unikać fazy - work.
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 347 / 75 / 0
@KapitanAizen Nie miałem na myśli dosłownie, że okruszki szukam na podłodze xD niech będzie ze do ostatniej wbity :D małych zapasów nie robie, wręcz przeciwnie sytuacja wygląda tak, ze chciałbym ograniczyć jaranie ale musze mieć je pod ręką.
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 1 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.