jest to opisane na przykład przy morfinie, że działa dwufazowo, przy pierwszorazowym podaniu (inicjacja opiatowa) pobudza ośrodek wymiotny natomiast w późniejszym etapie działa już przeciwwymiotnie...
z kodeiną pewnie jest podobnie, wiem ze w wyrabianiu receptorów nie chodzi o rzyganie tylko o brak euforii, ale akurat tą wzmiankę z wymiotami pamiętam, nie chce mi sie teraz tego szukać ale postaram się znaleźć w jakichś źródłach fachowych OCB i to tu napisze
u mnie na przykład koda zadziałała dopiero za 6 razem, przyjąłem wtedy po raz 3 dawkę 350 i poczesało koncertowo, ale to może dlatego ze wtedy zajarałem zielsko do kody, zauważyłem ze u mnie koda zdecydowanie słabiej działa bez ziela, tramadol tak samo....
tak BTW to wiecie skąd wzięła się nazwa endorfina???
"endogenna morfina" to wszystko wyjaśnia :)
pozdro
Hurra, diese Welt geht unter
cynko pisze: Witam
Chciałem spróbować kodeiny ale przeczytałem że najpier trzeba wyrobić sobie receptory. Czy do ich wyrabiania wystarczy że bede jeść przez kilka dni po 75mg kodeiny? Tyle wystarczy czy trzeba 150mg?
Pozdrawiam
z tego wychidzi 1 na 100
1 na 100
ksionc pisze:cynko nie kupuj biletu w jedną stroęcynko pisze: Witam
Chciałem spróbować kodeiny ale przeczytałem że najpier trzeba wyrobić sobie receptory. Czy do ich wyrabiania wystarczy że bede jeść przez kilka dni po 75mg kodeiny? Tyle wystarczy czy trzeba 150mg?
Pozdrawiam
z tego wychidzi 1 na 100
1 na 100
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
przestudiowałem odpowiednie rozdziały w tej książce -> http://wysylkowa.pl/ks887248.html
i niestety nic nowego sie tam nie dowiedziałem, jest to książka z której uczą sie nasi przyszli lekarze ale jak ją zobaczyłem to już sie nie dziwie ze doktory są niedouczone i niekompetentne, piszą tam miedzy innymi ze DXM nie ma działania psychoaktywnego a morfina podana doustnie nie wywołuje euforii,
ale do rzeczy, jedyne co tam znalazłem dotyczyło morfiny bo kodeina jest tam potraktowana po macoszemu,
napisali ze przy pierwszorazowym podaniu morfiny u wiekszości badanych nie wywoływała ona euforii natomiast powodowała uspokojenie, senność i wymioty, dopiero po kolejnych dawkach euforia była odczuwalna,
co ciekawe u osób które cierpiały z powodu silnego bólu euforia była wywoływana już za pierwszym razem,
zjawisko to nie zostało wyczerpująco wyjaśnione ale wiemy ze wiąże się ono z tym ze opioidy wywołują działanie hamujące oraz pobudzające na receptory opioidowe, zależy to od dawki, nic więcej sie niestety nie dowiedziałem
poszukam jeszcze w jakichś książkach dla farmaceutów bo te lekarskie to lipa totalna,
dowiedziałem się jednej ciekawostki, mianowicie ultramałe dawki naloksonu nasilają działanie przeciwbólowe oraz euforyzujące opioidów, związane jest to właśnie z tym hamującym oraz pobudzającym działaniem na receptory opioidowe ale po raz kolejny nie znalazłem wyczerpującego wyjaśnienia, to są podobno jakieś najnowsze badania więc najlepiej by było poszukać jakichś anglojęzycznych prac naukowych na ten temat,
zobaczymy, pewnie jeszcze kiedyś się za to zabiorę i postaram się znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania ;)
pozdro
EDIT: dodam jeszcze ze z tego co tam wyczytałem wynika ze na przykład żeby zapowiedz tego początkowego działania wymiotnego majki podaje się dawkę 10-30 mg doustnie, to za mało żeby wywołać nudności ale wystarcza żeby przy następnym podaniu już większej dawki nie doszło do nieprzyjemnych konsekwencji
to jest w jakiś sposób te "wyrabianie receptorów" więc jeżeli chodzi kodę to moim zdaniem minimalna dawka powinna wynosić 100-150 mg i dopiero po kilkukrotnym jej przyjęciu można zacząć zwiększać dawki,
nie ma sensu pracować sobie obrazu na wysoką tolerkę...
cynko pisze: Czy do ich wyrabiania wystarczy że bede jeść przez kilka dni po 75mg kodeiny? Tyle wystarczy czy trzeba 150mg?
- 1 raz 150 mg - bez fazy
- 2 raz 135 (podebrane z dziadkowej apteczki, bez jednej tabletki) - wyjebało w kosmos mimo iż ważyłem wtedy ok 90 kg. U niektórych działa za pierwszym, a u innych za 10 razem. Nie ma reguły, ale przeciętnie jest to 2-5 raz. Jak zadziała to od razu poznasz, że wyrobiłeś receptorki :-) .
EDIT: ponoć w dniu po deksowej nocy kodeina działa za pierwszym razem, ale nie wiem, czy to prawda. Polecałbym w nocy 5-7mg/kg DXM i kodeine zarzyć ok 18-21 godziny. Zrobiłem tak i działała o wiele mocniej.
kodeina podana osobie, która posiada wyrobione receptory, zadziała odpowiednio przeciwbólowo, będzie też euforia, działania uboczne będą znacznie mniej nasilone lub ich nie będzie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
