16 lutego 2021Matrix835 pisze: Kweta nadaje się na zjazd po 2 miesięcznym ciągu zolpidemowym? Bo nie wiem czy tu pomoże zmiana leku, czy tylko środek leczenie uzależnień jest mi w tym momencie w stanie pomóc?
Jestem bardzo zadowolony z działania kwety - śpię dobrze, w "normalnych" tj. społecznie uznanych porach, nie przytyłem, a kapcia w pysku jestem w stanie przeżyć.
Na mojej relacji z tym lekiem znajduje się być może mała ryska. Na ostatniej wizycie u mojej lekarki, parę dni temu, wspomniałem o lekkim spadku libido i spadku przyjemności w trakcie seksu. Doktorka stwierdziła, że winowajczynią może być kweta. Sam też tego nie wykluczam (przecież nie będę negował opinii fachowca!), aczkolwiek sądzę, iż przyczyną może być moja bieżąca sytuacja życiowa i idący za nią stres - od pierwszego stycznia nie mam roboty, znalezienie nowej idzie mocno średnio, no i martwię się o hajs. Świadomość, że mogę niebawem liczyć na łaskę lub niełaskę mojej kobiety także nie poprawia sytuacji. Doktorka stwierdziła, że przez najbliższe dwa miesiące, znaczy do kolejnej wizyty, mam mieć baczenie na libido. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, odłożymy kwetę, zamiast niej wprowadzając trazodon.
W tym miejscu pojawiają się moje pytania: 1) Czy 25mg kwetiapiny, dawka, co tu dużo kryć, maluteńka, może mieć negatywny wpływ na pożądanie? Zwłaszcza, że trochę już kwetę biorę, a wspomniane trudności pojawiły się ostatnio. 2) Czy ktoś, najlepiej z doświadczeniem praktycznym, może porównać działanie nasenne kwetiapiny i trazodonu? Jak na ironię miałem styczność z drugim z leków parę lat temu i rzecz rozchodziła się o... libido. paroksetyna, którą wówczas łykałem, zaserwowała mi problemy z finiszem, trazadon je ogarnął. Czy pomagał mi lepiej spać? Nie wiem, ponieważ wtedy po prostu dobrze spałem :D
Gwoli uzupełnienia, bo może okaże się to ważne - razem z kwetą od września biorę pregabalinę i duloksetynę. Mija drugi miesiąc, od kiedy dawka pregabaliny to 2x150mg, zaś dulo 1x90mg.
Serdeczne dzięki za wszelkie odpowiedzi ;)
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
19 lutego 2021EvilDead pisze: Ja od jakiegoś czasu biorę kwetę aczkolwiek nie zawsze codziennie bo zdarza się że 1-2 dni nie wezmę no ale wywołuje u mnie właśnie paraliże senne praktycznie co 2-3 dni.
Jaką dawkę bierzesz?
Przeszło po kilku miesiącach regularnego brania. Dawki poniżej 25mg na sen.
Aktualnie biorę 200mg i te paraliże występują tylko i wyłącznie wtedy kiedy biorę. Jestem przekonany na 100% że to przez kwetiapinę bo przez ostatnich kilka lat miałem kilka epizodów kilkumiesięcznych w których ją brałem i nawet po dawce 25mg one występowały. Z każdym kolejnym tygodniem brania częstotliwość paraliżów trochę maleje ale jednak występują dość regularnie. Co do koszmarów sennych to występują u mnie w prawie 90% snów także no.. nie dość że ciągłe koszmary to jeszcze w gratisie paraliż senny co jakiś czas
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
18 lutego 2021Pandayk pisze: 1) Czy 25mg kwetiapiny, dawka, co tu dużo kryć, maluteńka, może mieć negatywny wpływ na pożądanie? Zwłaszcza, że trochę już kwetę biorę, a wspomniane trudności pojawiły się ostatnio
Mi bardzo prolaktyna poszła w górę na kwetiapinie w krótkim czasie, ale brałem sporo większe dawki
19 lutego 2021EvilDead pisze: Witam, czy ktoś z was również miał lub zna kogoś kto miał przy braniu kwetiapiny regularne paraliże senne ?
20 lutego 2021EvilDead pisze: Z każdym kolejnym tygodniem brania częstotliwość paraliżów trochę maleje ale jednak występują dość regularnie. Co do koszmarów sennych to występują u mnie w prawie 90% snów także no.. nie dość że ciągłe koszmary to jeszcze w gratisie paraliż senny co jakiś czas
@procent20
Dzięki serdeczne, ciekawy trop, na pewno w najbliższym czasie go podejmę.
Mam straszny lęk uogólniony . Biorę Paroksetyne 40 mg ale nic nie robi już przez pewien czas. W ogóle słabo działała .
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.