Od jakiegoś czasu mam stwierdzone SM, leczę się, choroba nie rozwija się, stoi w miejscu. Ale ja nie o tym.
Od około pół roku mam problem z moim libido, które było z początku wysokie, później niskie, teraz zerowe.
Nie chce mi się w ogóle, nie chce mi się z dziewczyną, samemu, jest przejebane.
Macie może jakieś rady jak podnieść poziom swojego libido?
Byłem już z tym u neurologa, urologa, seksuologa, psychologa. Nikt nie potrafi mi pomóc.
Nie mam już siły, stałem się bardziej nerwowy, robię przez to głupie rzeczy, jestem impulsywny, nie mam nastroju, nawet jak przez chwilę jest fajnie, to potem znowu jest źle, wydaje mi się, że jest to przez właśnie brak chęci na seks.
Pozdrawiam, cześć.
Badales poziomy hormonów ( prolaktyna estradiol testosteron )?
Po odpowiedzi na te pytania coś doradzimy
Libido to coś więcej niż stojscy kutas
Jak się nie ma tego co się lubi to się lubi co się ma.
Lepszy stojący kutas niż totalny flak a jak panna jest zajebista to i nawet może dojdzie do wytrysku.W sensie, że zajebista cipka, cyce etc.
Jeśli chodzi o badania krwi to robione miałem ob i morfologię, próbę wątrobową i kreatyninę w związku z ciągłymi MRI.
Hormonalnych nie robiłem, lekarze mi ich nie zalecali, ale chyba jednak zrobię na własną rękę.
Co do mojego kutasa, to stoi twardy jak skała, do wytrysku też dochodzi, nie jest za szybko podczas seksu, nie jest za późno. Jest pod każdym względem z nim dobrze. Po prostu mi się nie chce uprawiać seksu. Psychicznie nie odczuwam takiej potrzeby, a fizycznie tak jak pisałem. Jestem bardziej nerwowy, impulsywny, rozdrażniony, mam lekkie stany depresyjne przez to wszystko.
15 lutego 2021SimonsYolo pisze: Biorę Tecfiderę na SM, Letrox na Hashimoto i witaminę D plus magnez z suplementów (oczywiście w formie leku).
Jeśli chodzi o badania krwi to robione miałem ob i morfologię, próbę wątrobową i kreatyninę w związku z ciągłymi MRI.
Hormonalnych nie robiłem, lekarze mi ich nie zalecali, ale chyba jednak zrobię na własną rękę.
Co do mojego kutasa, to stoi twardy jak skała, do wytrysku też dochodzi, nie jest za szybko podczas seksu, nie jest za późno. Jest pod każdym względem z nim dobrze. Po prostu mi się nie chce uprawiać seksu. Psychicznie nie odczuwam takiej potrzeby, a fizycznie tak jak pisałem. Jestem bardziej nerwowy, impulsywny, rozdrażniony, mam lekkie stany depresyjne przez to wszystko.
Po prostu chodzi o to, że nie mam problemów erekcyjnych. Nie mam problemów z osiągnięciem orgazmu. Od jakiegoś czasu mam problem z chęcią na seks, a od niedawna z całkowitym brakiem takiej chęci. Po prostu mi się nie chce. I to jest mój problem.
Wcześniej po rozpoczęciu terapii na SM, od kiedy zacząłem brać leki, to miałem problemy erekcyjne - zniknęły same. Tak samo z osiągnięciem orgazmu - również zniknęły. Ale kompletny brak ochoty na seks, to tak jeszcze nie miałem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
