Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 9 z 17
  • 1 / / 0
Bong the best!
  • 159 / 12 / 0
Fifka.Nie przejarasz się jak odpowiednio nabijesz.Można sobie elegancko dawkować.
Bongos też spoko opcja, ale może pójść za duza chmura i mamy zjebke.
Lolek to dobry do palenia z znajomymi - podając co 3 buchy w około.
Uwaga! Użytkownik Luzing jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12715 / 2460 / 0
Od początku roku tylko waporyzacja. Przeskok jest o całe wieki. Szczególnie w niskich / średnich temperaturach (max 195 C) smak jest o kilka klas lepszy.
Nie wyobrażam już sobie męczyć lufy, która parzy w usta, czy szorować bongo ze smoły, bo śmierdzi. Używany wapek pachnie raczej przyjemnie (przynajmniej mój model). Czyszczenie sprowadza się do rozebrania komory i godzinnej kąpieli w alkoholu izopropylowym. Po przetarciu patyczkiem wszystko jak nowe.
A sama jakość działania też deklasuje inne opcje dymne.
  • 51 / 5 / 0
Zdarzyło się komuś, że to samo zioło działo inaczej ze względu na sposób wypalenia? zawsze myślałem, że chodzi tylko o odmianę... ale chyba sposób palenia też ma jakiś wpływ
  • 10 / 3 / 0
Na samym początku zacząłem od lufki, potem odkryłem co to jest wiadro.
I tak mi zostało przez rok jaralem codziennie wiaderka.
Teraz nie wyobrażam sobie żebym mógł to robić. Szybko ci tolere łapie, krótko trzyma i zawsze po tym czułem taki baniak na głowie ze zmęczenia.
Zawsze po wiaderku był mega kaszel w którym się dusiłem. Kiedyś tego nie mialem, ehh jestem już chyba za stary na to...
No i tu z pomocą przyszedł bonio jak narazie.😎
Przyjemnie się pali loji przyjemnie bo cię tak masa nie przerasta+nie kaszlesz tak. Chyba że chcesz całego kora na raz spalić to wtedy no wiadomo.
Bardzo chciałbym odkryć waporyzatory . Nie miałem z tym do czynienia i w przyszłości wiem że przyjdzie na to czas. Narazie jest bonio i lufka w publicznych miejscach. :liść:
  • 1 / / 0
Tylko JOINT!
  • 3225 / 911 / 5
waporyzacja tylko i wyłącznie. Już i tak nie konsumuję ale gdyby no to...
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=69736&hilit=Chef&start=170
Podziel się posiłkiem
  • 24 / 2 / 0
prawie zawsze wale wiaderka. rzadziej bongosy i gibony ale je rowniez lubie. Ale na prowadzenie wychodzi wlasnie ukochane wiadereczko
  • 26 / 2 / 0
Jeśli się spizgać samemu to przeważnie bongo lub wiaderko. Z znajomymi lub na imprezie jakiejś to joint najczęściej
  • 1 / / 0
Samemu/we dwoje najlepiej waporyzator. W większym gronie joint niezastąpiony. Dobre ciastko też w każdych okolicznościach ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 9 z 17
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.