04 lutego 2021duplo13 pisze: Oj Jezus Jezus przestań być takim naiwniakiem, jakie mld, na kim mamy zarabiać te mld? Na własnych ludziach? Czy myślisz, że legalizując mj w Polsce staniemy się dużym importerem tego produktu do usa albo holandi albo gdzie indziej?
Dodatkowo w te miliardy można wliczyć oszczędność na policji, dobach w więzieniu i pracy całej rzeszy ludzi.
Może to naiwne myślenie - aż tak głęboko w polityce nie siedzę : )
Tak czy inaczej ziolo bylo , jest i bedzie jarane
04 lutego 2021TymekDymek pisze: Obchodzi, obchodzi. Ja nie mam jaj ani warunków żeby zająć się uprawą, jestem zmuszony latać po jakichś gościach i ryzykować przenosząc temat na chatę. Temat wątpliwej jakości, choć po przerobieniu ponad 50 dilerów mam już dobrego ziomka, to jednak własne = lepsze, zawsze. Zresztą hodowałbym to, na co bym miał ochotę, a nie loteria, że nie wiesz co dostaniesz następnym razem. A pytać tych idiotów o podstawowe rzeczy chociażby jak to czy sativa czy indica, to nie wiedzą o co chodzi.
Dokładnie tak jest - palenie swoich zbiorów to unikalne doświadczenie. Czuć ducha spotu i nie da się tego lepiej wytłumaczyć.
Najbardziej męczy płuco
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
