Dostałem wezwanie jako świadek w sprawie narkomanii, na przesłuchaniu dowiedziałem się jednak
że chodzi o handel narkotykami(co wiedziałem już wcześniej), od razu zadzwoniłem do adwokata po czym poszedłem z nim na przesłuchanie.
Obmyśleliśmy z adwokatem plan działania (zadał mi możliwe pytania), na przesłuchaniu adwokat nie odezwał się ponieważ odpowiadałem tak żeby było dobrze,
chodź poza protokołem policjant powiedział, ,,Wie Pan że z bilingów i tak wszystko wyjdzie", odpowiedziałem ,,yyy, ale że co wyjdzie", zapadła cisza, sprawa ma charakter rozwojowy
od połowy sierpnia 2020roku, ze sprawą nie mam nic wspólnego, aczkolwiek osoba, która siedzi na sankcji od tego czasu podobno ukradła komuś dużą ilość narkotyków, liczone w kilku kilogramach, jak myślicie, co może stać się z osobą, do której należały medykamenty i która nie była wzywana i przesłuchiwana jako podejrzany w sprawie
Było ich więcej, czy dowiedziałeś się PRZED przesłuchaniem?
W sumie odpowiedzi już masz - nie ma znaczenia, co sobie policja pomyśli bo póki co jeszcze nie są władzą sądowniczą (ale zdaje się, że jest szykowany projekt, by byli - na początek przy wystawianiu mandatów... w sensie nie można będzie ich nie przyjąć...)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
