Waporyzator to grzałka z drutu oporowego sterowana za pomocą układu elektronicznego w obudowie. Zasilana z baterii albo z insta. elek.
Waporyzator najbardziej przypomina stację lutowniczą, kolbową albo hot air.
Takie stacje kosztują od 50 zł do tych z wyższej półki 2000 zł- ale to już nie przypomina zwykłej grzałki z prętem.
Może się myle, bo nieznam idealnie budowy tego urządzenia, ale wymieńmy jego części z poglądową ceną:
1.drut oporowy- jest to zwykły kanthal, kilkadziesiąt metrów kosztuje w Polsce kilkanaście złotych, w Chinach poniżej 5 zł
2.elektronika sterująca, termopara lub inny czujnik temperatury- cena w Polsce góra 20 zł, w Chinach poniżej 10 gr
3. obudowa - w Chinach poniżej 2 gr
4. zasilacz- transformator kilkanaście watt, cena w Polsce 15 zł, w Chinach poniżej 1 zł
4. opcjonalnie bateria- typ zwykły, ogniwo litowo jonowe, cena w Polsce takiego ssunga 25 zł, w Chinach poniżej 2 zł
Ktoś z was uważa inaczej albo wie o czymś co znajduje się w waporyzatorze i jest droższe od ww. części? Pisać.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków
Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.