Dla grow-kitowców na pierwszy rzut oka wydaje się to wyższą szkołą jazdy. Nic bardziej mylnego, i tutaj dowiecie się dlaczego
Budowane w domowym zaciszu pudła, w których umieszcza się zmieszany substrat ze skolonizowaną grzybnią, czy ze słoików/toreb z kukurydzą, czy żytem, z na przykład włóknem kokosowym i wermikulitem. Daje nam o wiele większe zbiory, niż te które znamy z malutkich grow kitów, i według mnie naprawdę ciężko coś zepsuć.
Zapraszam do dyskusji każdego psylo-mykologa do podzielenia się swoją wiedzą na temat budowy i traktowania takich "grow kitów na ciut większą skalę".
Od czego zacząć?
Czego używacie jako substratu?
Jakie proporcje na konkretnie objętościowo pudła?
Jaki był Wasz największy flush?
Jakie błędy popełniliście?
Nie ma głupich pytań!
Mój krok po kroku wraz ze zdjęciami wrzucę niebawem, a póki co zapraszam każdego zainteresowanego do dyskusji, jak i do podzielenia się pro-tipami.
Youtube pęka od tutoriali w tym temacie
Zdradź więcej szczegółów.
Samo przygotowywanie słoików, czy tam toreb to jest pikuś. Schody zaczynają się od momentu zakończenia zabawy z szybkowarem.
Jeśli proces sterylizacji przebiegł pomyślnie + dbasz o odkażanie wszystkiego, czego używasz to raczej powinni wszystko się udać.
Dbaj o brak przewiewu w pomieszczeniu, wypalaj igły, używaj alkoholu. Daj znać krok po kroku jak i co robisz, czy zarodników używasz gotowych, czy pompki tworzysz sam, z printów.
Szkoda marnować materiału
Kukurydze bede gotować pod przykryciem przez 30 min później ostudze ja i do szybkowara na 45 - 1 h chce je wsadzić. Mam przygotowany still air box i tym razemusis się udać. (dosłownie na bieżąco robie więc wszystkie rady mile widziane.)
Trochę offtoop ale nadal związany z monotuba, zainspirowany technika na wujka chciałem sam tego spróbować ale z braku głównego składnika zastosowałem zamiennik soczewica i jęczmień po 21 dniach dała znaki kolonizacni :D
Praktyka piwowarska pokazuje, że w wypadku używania plastikowych pojemników fermentacyjnych, jeśli miały one przeszłość związaną z zakażeniami, warto się ich poprostu pozbyć. Często trudno jest je dobrze domyć, nawet stosując agresywne środki myjące, takie jak NaOH na przykład.
Więc jeśli ktoś miał problem z zakażeniem w plastikowym pojemniku, to niech rozważy pozbycie się go bądź wymianę na nowy plastikowy, szklany lub ze stali nierdzewnej czy miedzi (tak tylko piszę o tych dwóch ostatnich, bo ta cena...).
Poza tym nie znam się na takich grzybach (na drożdżach się znam) ale temat mnie zaciekawił.
Na Wikipedii procesy sterylizacji są akurat ładnie opisane:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Steryli ... obiologia)
Generalnie chodzi o to, że najważniejszy jest proces kolonizacji.
Następuje on - tak jak u kolegi wyżej na przykład, w wysterelizowanych słoikach, na przykład z kukurydzą, bądź żytem, a nie w tabie. I to jest najważniejszy z procesów, tam się okazuje czy cały rzut będzie miał sens, tam dochodzi do ewentualnych zakażeń jeśli igły nie były potraktowane odpowiednio, bądź torby lub słoiki były nieszczelne, narażone na syf z powietrza.
Proces ten może trwać nawet do miesiąca czasu, podczas jego trwania widać ewidentnie jak grzybnia sobie radzi. Jeżeli widzimy coś niepokojącego: zakażenie, pleśń, to po prostu jej nie umieścimy w plastikowym pojemniku, gdyż jest to bez sensu.
W pełni skolonizowana grzybnia, gotowa do mieszania z substratem jest na tyle silna, że powinna sobie poradzić z potencjalnymi wrogami, a plastik - którego i tak nie dotyka, gdyż jest oddzielona on niego - nie ma tutaj nic do rzeczy, jest tam bezpieczna.
Wiadomo, że w dalszym ciągu dbamy o higienę podczas dbania o wilgoć, oraz przy wietrzeniu - nigdy nie pryskamy bezpośrednio na ciastko, aby uniknąć kontaktu z czymś, co ewentualnie było w wodzie nie tak. Ubieramy maskę, rękawiczki, itd, itp.
Miło, że podzieliłeś się uwagami, jednakże nie masz racji, i nie wprowadzajmy użytkowników w błąd.
Wszystko z plastikowymi monotubami jest ok.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
