ODPOWIEDZ
Posty: 216 • Strona 13 z 22
  • 79 / / 0
@Miki12 hmm, no i na tym etapie zaczyna się u mnie problem. Na początku też podejrzewałem u siebie nerwicę. Ale, nie do końca pasują do mnie jej objawy. Fakt, stres jest jak u każdego. Ale żadnych ataków panik czy lęków nie uświadczam. Potem wyczytałem w zachodnich badaniach że organizm pitrzebuje nawet do miesiąca czasu na regenerację. Może i to prawda, bo niektóre objawy jak np mikroskurcze mięśni łydek powoli ustępują. Pozostaje jeszcze kwestia serotoniny i czasu jej regeneracji.

Ale co najciekawsze, dziwi mnie sam mechanizm działania substancji. Jak widzisz, piszą tu badacze którzy pochłaniają naprawdę spore ilości tej substancji i wychodzą cało. Ciekawe od czego to zależy.

A powiedz mi jeszcze jak możesz, czy poza suplementacją, stosowałeś też jakieś fachowe leki? Czy raczej wszystko własnym sumptem testowałeś?
  • 563 / 104 / 0
no u mnie wszystkie prpblemy zaczely sie od ataku paniki wlasnie, bylem chwile na ssri ale rzucilem to w cholere , stwierdzilem ze jade samemu, wiesz co wydaje mi sie ze byc moze uklad nerwowy zostal rozregulowany , bo neurotoksycznosc neurotoksycznoscia ale jedni tak jak wspominales zarli tego w opor i nic a innym po 100 mg odwala, oczywisccie wszystkie badania mialem zrobione, od neurologa po kardiologa przez okuliste itp , zdrowy jak byk
  • 79 / / 0
Ja też zrobiłem morfologię, wyszła ok. Kardiolog też ok. U neurologa jeszcze nie byłem. Miałem zamiar z powodu tych mikro skurczy, ale widzę że jest duża poprawa więc na razie obserwuję co dalej. Ale okulista mnie zawiódł bo mam podwyższone cisnienue w oczach. Jak myślisz, może to mieć z tym związek? Fakt, wzrok już mi delikatnie siadał, więc mogło to być wcześniej. Pewności nie mam dlatego tak tylko dywaguję.
  • 94 / 6 / 0
@Vitoelo pewnie miałeś brain zapy, mnie też dopadły po przedawkowaniu. Pojebane uczucie, ale ciekawe. Z tego co się zorientowałem to mają ścisły związek z serotoniną i ZS.

@KapitanBoo u mnie mija juz 2.5 tygodnia od tamtego wieczoru, czuje sie juz wzglednie normalnie.
Chwile zeszło zanim psychicznie poskładałem się do kupy, problemy ze snem dalej trochę doskwierają, ale da się żyć.
Jak wspominała tu już jedna osoba, sport bardzo pomaga w tym aspekcie. Idź i przebiegnij chociażby te kilka kilometrów wieczorem, jak ogarniesz już wszystkie sprawy i będziesz spał jak dziecko, siłownia też spoko.

A jeśli chodzi o nerwice albo inne tego typu rzeczy, które wychodzą po zabawie z MDMA, to od groma jest na forach osób, u których poszczególne problemy zaczęły pojawiać się własnie po molly.
  • 79 / / 0
@Dirt dzięki za update. Ja ci powiem że też czuję się prawie normalnie. Mówię prawie bo jak nachodzi wieczór to czuję jakby pod czaszką nie było do końca tak jak powinno. Czuję delikatne jakby odrealnienie. Tak, wiem, sport pomaga i go włączyłem. Na razie jeden trening ale już planuję systematyczność. Spanie - raz jest lepiej raz gorzej. Średnia to od 3,5 do 4,5h potem przebudzenie i sen na raty. Też tak masz?

Skoro mówisz że problemy z nerwicą wynikają, to ludki piszą czy sobie z tym poradzili? Czy czeka nas gehenna? :)
  • 563 / 104 / 0
ja Ci z perspektywy czasu moge powiedziec ze ta nerwica dala tez jakeis hmm pozytywne skutki , np z mocno introwertyka stalem sie osobą bardziej otwarta, i to duzo znajomych zauwazylo , poza tym ja osobiscie uwazam ze mialem predyspozycje do zaburzen lekowych , wiec nie wiem czy molly je wyciagnela na wierzch(wszak chca ja stosowac w psychoterapii) czy moze wynika to z zaburzonej pracy ukladu serotoninergicznego
  • 79 / / 0
@Miki12 a powiedz przyjacielu, czy w pierwszych miesiącach też miałeś takie uczucie jakby odrealnienia? Tak jakbyś był np pijany? Takie objawy nachodzą mnie wieczorami. Momentami jakby taki clear head. Do tego mimowolne skurcze mięśni (ale to powoli ustępuje jak widzę)
  • 563 / 104 / 0
tak, mialem , do tego depersonalizacje ktora trwala prawie 2 tyg , jakbym w innym swiecie żyl , drżenia miesni , skurcze , objawow to bylo w chuj , jakbym na najgorsze choroby neurologiczne chorowal , tez wpadlem w lekka hipochondrie
  • 79 / / 0
Jak długo trwały u Ciebie te objawy? I czym je łagodziłeś? Tylko b12, b6 i sport?
  • 563 / 104 / 0
w sumie nadal niektore mam , minely 4 lata , natomiast tak jak mowie wpadlem na poczatku w hipochondrie i zalewalem objawy alkoholem (kiepski pomysl ) dopiero od roku , sport, zdrowa dieta itp itd i jest lepiej , stawiam jednal ze w wiekszosci przypadku ejst to stres po prostu , a emka spowodowala wyciagniecie na wierzch predysponowanych lekow , bo mam znajomego ktory cierpi na nerwice i ma dokaldnie takie same objawy , a emki nigdy w zyciu nie bral
ODPOWIEDZ
Posty: 216 • Strona 13 z 22
Artykuły
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków

Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.