twoja roślina jest widocznie osłabiona, żółknie lub więdnie? Napisz, a uzyskasz pomoc
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 35 / / 0
O, dzięki za informacje co do suchego, bo właśnie się zastanawiałem ile mogłoby tego być. Zrobię, chemię chcę użyć w ostateczności, jak teraz nic z tego nie będzie, to niestety muszę to zrobić. Odrosty na dole utnę tak jak mówisz. Dzięki za rady!

I ku zdziwieniu myślałem nad taką praktyką, ale nie! Nie trymowałem jej, nie robiłem w sumie nic takiego, dobrze o nią zadbałem i kontrolowałem, aby oświetlenie nie było za wysoko, bo roślina wtedy pnie się tylko w górę, a nie na boki. I wow, z tą złamaną gałęzią to mnie zadziwiłeś. Nie sądziłem, że coś się da z tym zrobić, a tu proszę. :o Przydatna wiedza! Dzięki bardzo!
  • 12764 / 2467 / 0
Potraktowałem złamaną gałązkę, jak złamaną kończynę u człowieka (mniej więcej :)) - nie ma w tym nic odkrywczego - zwykła stabilizacja, ale i tak jestem dumny, że udało się ją uratować.

Mniej szczęścia miałem z drugim dużym krzakiem. Naginałem go i mocowałem sznurkiem. Po jakimś czasie sznurek dosłownie wrósł w łodygę i przeciął krzak na pół. Po jakimś czasie ro samo stało się z inną częścią pozostałości.... ale i tak zebrałem 1 litr + ok 15 g. Może dobrze się stało, bo nie byłem przygotowany na takiego potwora. Krzak miał potencjał na zbiór rzędu 5-6 litrowych słoików, a ja to suszyłem na przypale w mieszkaniu i nie wyobrażam sobie takiej ilości.
  • 35 / / 0
27 grudnia 2020jezus_chytrus pisze:
Potraktowałem złamaną gałązkę, jak złamaną kończynę u człowieka (mniej więcej :)) - nie ma w tym nic odkrywczego - zwykła stabilizacja, ale i tak jestem dumny, że udało się ją uratować.

Mniej szczęścia miałem z drugim dużym krzakiem. Naginałem go i mocowałem sznurkiem. Po jakimś czasie sznurek dosłownie wrósł w łodygę i przeciął krzak na pół. Po jakimś czasie ro samo stało się z inną częścią pozostałości.... ale i tak zebrałem 1 litr + ok 15 g. Może dobrze się stało, bo nie byłem przygotowany na takiego potwora. Krzak miał potencjał na zbiór rzędu 5-6 litrowych słoików, a ja to suszyłem na przypale w mieszkaniu i nie wyobrażam sobie takiej ilości.
Wiesz co, nie wydaje mi się, żeby moje zbiory były tak obfite, nie wiem co się tą rośliną dzieje, ale przy topach zaczyna obumierać. Sam zobacz.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12764 / 2467 / 0
Jeśli dobrze rozpoznaję, to zbyt blisko lampy. Dobrze mówię @Qlop ?
  • 35 / / 0
W razie czego ogarnąłem lampę, jest wyżej. Aczkolwiek chyba wiem co może być powodem. Jestem amatorem, chciałem spróbować swoich sił nie jest to profesjonalne zajmowanie się roślinką. Zapomniałem o najważniejszym aspekcie.

Cyrkulacja powietrza. Przez cały ten czas w sumie roślina sobie rosła bez żadnych wiatraczków, po prostu w boksie. Jedyne wywietrzanie jakie miała to podczas otwierania, a i tak boksa otwieram raz na 2 dni przeciętnie, żeby sprawdzić co tam - jak tam.

No i chyba to jest tą przyczyną. Zbyt słaba wymiana powietrza. Chyba nie pozostaje mi nic innego, niż póki co po prostu uruchamiać raz dziennie zwykły wiatrak na chociaż 2 godziny.
  • 12764 / 2467 / 0
Wiatrak powinien chodzić cały czas : ) Podejrzewam, że ten krzak się tam "dusi", ale popalenia wyglądają od lampy. Zauważ, że najgorzej jest u samej góry.
  • 35 / / 0
Cholerka, ciężko żeby chodził teraz cały czas, bo to taki wiatrak typowo na upalne dni. Glośny też dość. Położyłem go od dołu. Zawsze to coś, ale będę musiał chyba skonstruować na następny raz sprzęcik do cyrkulacji, nawet jakiś najprostszy, tanimi kosztami. Masz może jakieś pomysły?

No i tak, to też ma sens, staram się trzymać lampę mniej więcej 20cm od czubka rosliny. Mało tego brak cyrkulacji oznacza też, że jest tam większa temperatura, czyli może to wpływać na przepalenie topków. Postaram się włączać ten wiatrak jak najczęściej. I tak roślinka jest na poważnym etapie i za niedługo pewnie będą żniwa.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.