twoja roślina jest widocznie osłabiona, żółknie lub więdnie? Napisz, a uzyskasz pomoc
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 1 z 2
  • 35 / / 0
Witam! Mam mały problem z moją roślinką. Ogólnie rzecz biorąc jestem z niej bardzo dumny, bo urosła mi bez żadnych problemów, jednak gdy już urosła zaczęło się od ziemiórek i niedoborów magnezu i problemem z pH. Magnez uzupełniłem, pH zbiłem poprzez przelanie w wannie, na tym etapie roślinka odżyła, ziemiórki zwalczone, nawet wpierniczyłem kawałki czosnku do gleby w razie czego, ponoć to odstrasza niechcianych gości i nie tylko. Jednakże nadal liście żółkną i zauważyłem, że niektóre podwijają się do góry. Roślinka zaczyna fazę kwitnienia i nie chcę żeby na tym etapie się to popsuło. Proszę o rady, ludziska.

P.S. Wybaczcie za watermark. Nowy telefon, a tak słyszałem, że niektórych to drażni. :korposzczur:
  • 12718 / 2460 / 0
Przydałoby się foto.
Liście żółkną prędzej czy później w fazie kwitnienia, ale podwijające się końcówki to może być inny powód. Możesz chociaż opisać w jaki sposób żółkną liście? Które partie oraz czy odbarwienie zaczyna się od wewnątrz, czy od zewnątrz.
  • 35 / / 0
Wybacz, nie dołączyło mi zdjęć. Za wysoką jakość miałem, musiałem je zmniejszyć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 35 / / 0
I jeszcze to z dziś, może bardziej da jakieś wskazówki co może być nie tak.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 35 / / 0
Wybaczcie za spam, jednakże dziś jak się okazało nadeszła druga fala ziemiórek, zatem cały czas są aktywne w glebie, co może tlumaczyć to, co się dzieje z rośliną. Myślałem, że je wytępiłem, ale domowa pułapka i podlanie czosnkiem nic nie dało jak widać.
  • 12718 / 2460 / 0
Co to za odmiana z purpurowymi łodygami liści? Bo to albo geny, albo jakiś problem (np deficyt Fosforu).

Żółte liście wyglądają jak deficyt Azotu, co jest w zasadzie normalne na tym etapie. Teraz był / nadal jest tzw. stretching (rozciąganie się po zakwitnięciu) i Azot jest wysysany z liści.
Nawozisz w ogóle czymś? Jeśli tak, to czym aktualnie? Generalnie możesz dodać nieco nawozu na wegetację do kolejnego karmienia, czy dwóch. Byle bez przesady.
Ucinaj wszystkie liście, które są już w większości odbarwione.

Odnośnie szkodników, to nigdy ich nie miałem i nie wiem, jakie problemy powodują.

Zawijające się końcówki listków to objaw jakiegoś stresu. Temperatura, zbyt mocna dmuchawa, jakiś problem z korzeniami. Ciężko powiedzieć... To raczej indoorowy problem, a ja działam wyłącznie pod słońcem.
  • 35 / / 0
To Sweet Gelato (auto)
Od czasu do czasu nawożę biohumusem i florovitem do roślin zielonych. Właśnie poucinałem chore liście. Najbardziej martwią mnie te martwe końcówki przy topach.

Teraz zalałem ją naparem z czosnku (prawidłowym, bo jak się okazało trzeba było tego czosnku o wiele więcej dać) i dolałem trochę biohumusu (100ml na jakieś 1300ml)

Co do zawijania sięto w sumie wiele wyjaśnia, bo jak to problem z korzeniami to wiadomo dlaczego - wina ziemiórek. Mam nadzieję, że teraz pozbędę się problemu...
  • 12718 / 2460 / 0
Hmmm czyli nadal karmisz nawozem na wegetację. Powinieneś już przejść na jakiś dla kwitnących (choćby Biohumus do kwitnących).
Generalnie wiem, że takie objawy powodują niepokój, ale krzak dojdzie bez problemu.
  • 35 / / 0
Ja sobie póki co tak eksperymentuję, jestem amatorem, poprzednie dwa były kompletnie nieudane, ale popełniłem błędy tj. brak prawidłowego oświetlenia, stosowałem ziemię wybrakowaną, z pomidorów choćby, to ziemia już nieco wyjałowiona i przez to rosły słabo, a plon jaki miałem to 7g...

Tu jest inaczej, roślina na tę chwilę ma mocno ponad metr, dziękuję za uspokojenie mnie, mam nadzieję, że plony będą obfite! ^_^
  • 12718 / 2460 / 0
Oświetlenie jest absolutnie najważniejsze. Bez dobrego źródła światła nie nadrobisz niczym innym.

Patrząc na krzak sądzę, że powinieneś zebrać ok. litrowy słoik suchego. Choć to oczywiście zależy od tego, jak bardzo te kwiatki napuchną. Ja miałem w tym roku pod słońcem krzaka mniej więcej w tych rozmiarach (no może nieco większy - fotki) i zebrałem 1.5 L.

Zrób coś koniecznie z tymi szkodnikami, bo to one stanowią tutaj największe zagrożenie.
Jeśli tu jest tylko deficyt Azotu, to właściwie nie ma się czym przejmować, bo w liściach jest go jeszcze na tyle, by wykarmić do końca rozciągania.
Za to szkodniki mogą narobić spustoszenia, o ile tego nie opanujesz. Jeśli ten czosnek nie pomoże, musisz uderzyć z grubszej rury (jakaś chemia). Do zbiorów zostało jeszcze kilka tygodni więc spokojnie można jej użyć.

Mała rada - ja bym ucinał małe odrosty na samym dole. Światła tam mało więc te kwiatki będą bardzo liche, a pobierają cenną energię, którą można spożytkować na większe pałki.

Z ciekawości - trenowałeś ten krzak jakoś (przycinałeś / naginałeś)? Jest dobrze rozkrzewiony więc pewnie tak.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.