Wszystko, co dotyczy hodowli/uprawy grzybów psylocybinowych.
Jakie grzyby są Twoim zdaniem najlepsze?
Krajowe łysiczki
969
62%
Krajowe muchomory
104
7%
Importowane (wszystkie wrzucam do jednego wora)
493
31%

Liczba głosów: 1566

ODPOWIEDZ
Posty: 3870 • Strona 275 z 387
  • 11 / 1 / 0
Cześć,

jestem w trakcie mojej pierwszej uprawy (z gotowego ciastka), które musiałam zabrać ze sobą do domu na święta, co trochę utrudnia sprawę (mama nie może się dowiedzieć ;)).

Dziś lub jutro rano dokończę zbiory trzeciego rzutu, a że wszystko idzie bardzo ładnie, nie chciałabym potencjału ciastka zmarnować i mam kilka pytań, na które nie udał mi się znaleźć odpowiedzi.

1. Na jak długo mogę włożyc boxa do lodówki przed kolejnym zalaniem? Czy takie opóźnienie kolejnego zalania osłabia ciastko?
2. Czy mogę na czas zalewania trzymać boxa poza lodówką? (może np. na parapecie przy uchylonym oknie?)
3. Zapomniałam wziąć ze sobą pokrywki do pudełka - czym mogę ją zastąpić na czas zalania/przechowywania boxa? Folia?

Będę wdzięczna za pomoc i wszelkie podpowiedzi :)
  • 1681 / 1040 / 7
@Panna_M hej.

1. Nie użytego grow kita można trzymać w lodówce do miesiąca, nie jestem pewna czy takiego po kilku flushach można tak przetrzymywać.
Ja bym nie ryzykowała.

2. Nie wiem jaka jest obecnie pogoda w Polsce, ale dopóki nie jest na minusie to myślę że da radę i na parapecie. Plus minus 5/6° powinno być si. Lodówka jednak byłaby pewniakiem.

3. Lipa bez pokrywki, ale jak taką przezroczystą folią dobrze owiniesz to będzie ok. Później żeby odlać wodę, to nie zdejmuj jej calej, tylko zrób dziurę w jednym boku i wylej, powinno być łatwiej.
  • 11 / 1 / 0
@CATCHaFALL dzięki za błyskawiczną odpowiedź :)

w takim razie raczej nie będę ryzykować z niezalewaniem od razu. Zrobiłabym to przez noc - będzie ok. 5 stopni, w pokoju nie grzeje kaloryfer, ale i tak pewnie temperatura nie będzie taka, jak w lodówce :(
rozumiem, że na czas moczenia wymimana gazowa, którą zapewnia pokrywka nie ma znaczenia?
  • 1681 / 1040 / 7
@Panna_M

Raczej nie. W zależności od tego, od którego vendora akurat zamówiłam to pokrywka raz ma ten filtr do przepuszczania powietrza a raz nie.

Poza tym ciastko i grzybnia sama w sobie nie emituje CO2, w zasadzie dopóki nie pokażą się piny, to nie trzeba w ogóle otwierać torby, żeby wachlować.
  • 11 / 1 / 0
@CATCHaFALL właśnie moja miała te filtry - stąd moja wątpliwość. Jeszcze raz pięknie Ci dziękuję za pomoc :)
  • 437 / 266 / 0
23 grudnia 2020CATCHaFALL pisze:
Poza tym ciastko i grzybnia sama w sobie nie emituje CO2, w zasadzie dopóki nie pokażą się piny, to nie trzeba w ogóle otwierać torby, żeby wachlować.
Skąd to info, przecież to jakiś nonsens? Grzybnia oddycha cały czas, także zanim zacznie pinować. Z tego powodu kolonizujących ciastek nie zamyka się szczelnie w słoikach. Wymiana powietrza powinna obejmować pełną wymianę powietrza w torbie, celem przewiania gromadzącego się na dnie CO2, także przed pinowaniem.
Gdy grzybnia w naturze wyłazi na wierzch ziemi i stwierdza, że "o, jest światło i świeże powietrze, pinujemy!" to już wtedy ma dostęp do świeżego powietrza w ilościach nieograniczonych. Tak samo w torbie albo w growboxie - powietrze trzeba wymieniać cały czas, przed pinowaniem, w trakcie i po.

Inna rzecz że:
- nie trzeba wachlować non stop, grzybnia jest twarda i da sobie radę nawet jak nikt jej nie będzie wietrzył regularnie, nie zabije jej to na pewno, byle jakikolwiek dopływ do świeżego powietrza był (zamiast szczelnego zamknięcia)
- żeby udusić ciastko to trzeba by je potrzymać pod wodą ze dwie doby. Nie wiem ile dokładnie - ale w przypadku aktualnie trzymanego przeze mnie kita moczenia po 24 i 30 godzin nie zrobiły grzybni krzywdy.
22 grudnia 2020Panna_M pisze:
Zrobiłabym to przez noc - będzie ok. 5 stopni, w pokoju nie grzeje kaloryfer, ale i tak pewnie temperatura nie będzie taka, jak w lodówce :(
Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zawsze pamiętaj, że to jest grzybnia. Żywy organizm, który w noralnych warunkach jest zdany na, no, na naturę i ma dużo bardziej chwiejne warunki niż jesteś w stanie mu zapewnić.
Czy będzie 5 stopni czy 7, czy kaloryfer czy bez, w lodówce czy na balkonie - to nie jest ważne. Ważne, że:
- moczenie zapewnia ciastku zapas wody z której można produkować więcej owocników i w zasadzie to jest opcjonalne, a nie konieczne (!)
- szok termiczny stymuluje pinowanie, tzn powoduje że jest go więcej -grzybnia czuje zagrożenie (gwałtowny spadek temperatury) i intensywniej się mnoży, żeby przetrwać (to samo dotyczy też moczenia, ciastko "myśli" że się topi)
- w zimnej wodzie jest mniejsza szansa na i tak mało prawdopodobne namnożenie się jakiegoś syfu, który mógłby zaatakować grzybnię (aczkolwiek skolonizowana grzybnia jest na tyle silna, że pewnie i tak by sobie dała radę).
Tyle. A czy to ciastko wymoczysz w oryginalnym opakowaniu i w lodówce, czy może raczej wystawione na balkon w kamiennym dzbanie na ogórki małosolne i przygniecione kamieniem żeby nie pływało (testowane, działa) - to ma marginalne znaczenie.
Uwaga! Użytkownik Malinowy Chrusniak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
23 grudnia 2020Malinowy Chrusniak pisze:
23 grudnia 2020CATCHaFALL pisze:
Poza tym ciastko i grzybnia sama w sobie nie emituje CO2, w zasadzie dopóki nie pokażą się piny, to nie trzeba w ogóle otwierać torby, żeby wachlować.
Skąd to info, przecież to jakiś nonsens? Grzybnia oddycha cały czas, także zanim zacznie pinować. Z tego powodu kolonizujących ciastek nie zamyka się szczelnie w słoikach. Wymiana powietrza powinna obejmować pełną wymianę powietrza w torbie, celem przewiania gromadzącego się na dnie CO2, także przed pinowaniem.
Gdy grzybnia w naturze wyłazi na wierzch ziemi i stwierdza, że "o, jest światło i świeże powietrze, pinujemy!" to już wtedy ma dostęp do świeżego powietrza w ilościach nieograniczonych. Tak samo w torbie albo w growboxie - powietrze trzeba wymieniać cały czas, przed pinowaniem, w trakcie i po.
ja co prawda wachluję przed pinowaniem też, ale w instrukcji ze sklepu, z którego zamawiałam, było info, żeby nie otwierać wora do czasu pinowania. I różne informacje na ten temat można znaleźć.

23 grudnia 2020Malinowy Chrusniak pisze:
22 grudnia 2020Panna_M pisze:
Zrobiłabym to przez noc - będzie ok. 5 stopni, w pokoju nie grzeje kaloryfer, ale i tak pewnie temperatura nie będzie taka, jak w lodówce :(
Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zawsze pamiętaj, że to jest grzybnia. Żywy organizm, który w noralnych warunkach jest zdany na, no, na naturę i ma dużo bardziej chwiejne warunki niż jesteś w stanie mu zapewnić.
Czy będzie 5 stopni czy 7, czy kaloryfer czy bez, w lodówce czy na balkonie - to nie jest ważne. Ważne, że:
- moczenie zapewnia ciastku zapas wody z której można produkować więcej owocników i w zasadzie to jest opcjonalne, a nie konieczne (!)
- szok termiczny stymuluje pinowanie, tzn powoduje że jest go więcej -grzybnia czuje zagrożenie (gwałtowny spadek temperatury) i intensywniej się mnoży, żeby przetrwać (to samo dotyczy też moczenia, ciastko "myśli" że się topi)
- w zimnej wodzie jest mniejsza szansa na i tak mało prawdopodobne namnożenie się jakiegoś syfu, który mógłby zaatakować grzybnię (aczkolwiek skolonizowana grzybnia jest na tyle silna, że pewnie i tak by sobie dała radę).
Tyle. A czy to ciastko wymoczysz w oryginalnym opakowaniu i w lodówce, czy może raczej wystawione na balkon w kamiennym dzbanie na ogórki małosolne i przygniecione kamieniem żeby nie pływało (testowane, działa) - to ma marginalne znaczenie.
Dzięki, masz dużo racji, trochę się uspokoiłam. Ciastko jednak wylądowało na balkonie i będzie się moczyło ok. 24h, ale troszkę miałam stresik, że w ciągu dnia może być za ciepło ;)
  • 1681 / 1040 / 7
Pudełko nie posiada portu przepuszczania powietrza.
Zatem podróżowało zamknięte, zamknięte również się moczy.
IMG_20201223_211734_248.jpg
Wielu producentów zaleca nie otwierania torby dopóki nie pojawią się piny, wytłumaczysz dlaczego?
Według mnie to owocnik jest sprawcą wytwarzania co2, a nie sama grzybnia, która pobiera tlen nie dając nic w zamian.

Druga sprawa, to jak grzybnia się rozrasta, gdy zaszczepisz torby na przykład z żytem, które są szczelne i nie dochodzi do nich nawet atom tlenu?

Podeślij mi proszę jakieś źródło mówiące o wydalaniu co2 właśnie przez grzybnię, pls.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 1444 / 76 / 0
22 grudnia 2020Panna_M pisze:
2. Czy mogę na czas zalewania trzymać boxa poza lodówką? (może np. na parapecie przy uchylonym oknie?)
Cubensisy nie potrzebują zimnego bodźca, żeby przyspieszyć, są nawet źródła, które mówią, że może to wręcz je spowolnić.
Pamiętajmy, że te gatunki rosną w tropikalnych krajach głównie.

Źródło:
https://mycotopia.net/topic/3311-cold-shock-for-cubies/

Catchi Ty klonowałaś sklonizowaną grzybnię?
Mam pomysł na to i znalazłem info, że jak najbardziej się da, ale ciekaw jestem, czy ktoś z Was to robił.
(Chodzi mi o zaszczepienie substratu gotową grzybnią).

Atomy sobie swobodnie przez taką folię przenikają, ale nie ilość, która by miała znaczenie.

Wybaczcie mi obsuwę z wątkiem o świetle, ale intensywnie pracuję a wieczorami wolę odpocząć, niż usuwać meta dane ze zdjęć :D.
LSD - Piękna i Bestia
  • 11 / 1 / 0
23 grudnia 2020Scone pisze:
22 grudnia 2020Panna_M pisze:
2. Czy mogę na czas zalewania trzymać boxa poza lodówką? (może np. na parapecie przy uchylonym oknie?)
Cubensisy nie potrzebują zimnego bodźca, żeby przyspieszyć, są nawet źródła, które mówią, że może to wręcz je spowolnić.
Pamiętajmy, że te gatunki rosną w tropikalnych krajach głównie.
W instrukcji była sugestia, żeby właśnie w lodówce trzymać zalane ciastko i robiłam tak za każdym razem. Po pierwszym zalaniu pinowanie po tygodniu, dwa kolejne po 3 dniach - także u mnie nic nie spowolniło raczej.
Ciekawe skąd w takim razie tak powszechne zalecenie moczenia w lodówce?
ODPOWIEDZ
Posty: 3870 • Strona 275 z 387
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny

Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe

[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.