Jakiś czas temu lekarz źle wypisał mi recepte na medyczna marihuane, sporo naczekałem sie w aptece ale ostatecznie udało sie "wklepac w system" i otrzymalem lek. Pamietam aptekarka wspomniala ze zadzwoni do lekarza żeby coś poprawił w recepcie...
Po jakims tygodniu widziałem w IKP ze status recepty był "w trakcie relizacji" czy jakos tak. Przy nastepnej wizycie w IKP widzialem ze recepta miała status "wystawiona"
Pytam z ciekawosci poniewaz dawno mineło 30 dni wiec juz niewazna.... no własnie a może lekarz wystawił odnawialna recepte?
Nawet jedna z moich operacji, która kosztowała fundusz 26 tyś. zł. Cóż trudno w końcu otwierali mi czaszkę i usuwali guza mózgu.
Przynajmniej od tej pory dla psychiatrów sądowych jestem osobą niepoczytalną.
Datą graniczną dla refundowanych w większości województw jest rok 2008, w niektórych pilotaże były wcześniej.
Jeżeli nie udzielicie pozwolenia w IKP dla konkretnego lekarza, to jedyne co zobaczy w aplikacji gabinet.gov to że dla danego pacjenta recepty były wystawiane, ale nie zobaczy szczegółów. Co ciekawe w aplikacji gabinet nie ma dostępu (a przynajmniej nie było jakiś czas temu) do recept papierowych nawet tych refundowanych.
To wszystko może się zmienić już za rok - dwa i wtedy będzie lipa, oczywiście dla naszego dobra...
20 grudnia 2020MontBlanc9999 pisze: Nie wdrazania, raczej to co napisał @Carlosa o systemie informatycznym...
Jakiś czas temu lekarz źle wypisał mi recepte na medyczna marihuane, sporo naczekałem sie w aptece ale ostatecznie udało sie "wklepac w system" i otrzymalem lek. Pamietam aptekarka wspomniala ze zadzwoni do lekarza żeby coś poprawił w recepcie...
Po jakims tygodniu widziałem w IKP ze status recepty był "w trakcie relizacji" czy jakos tak. Przy nastepnej wizycie w IKP widzialem ze recepta miała status "wystawiona"
Pytam z ciekawosci poniewaz dawno mineło 30 dni wiec juz niewazna.... no własnie a może lekarz wystawił odnawialna recepte?Nie wiem czy cos takiego istnieje, nie slyszałem ale moze ktos mial podobna sytuacje?
Nie można wystawić odnawialnej recepty na psychotropy i narkotyki, tak samo nie można wystawić na nie recepty ważnej rok. Nawet jak lekarz zaznaczy recke ważną rok, to i tak nie będzie jej można zrealizować po 30 dniach.
A w momencie gdy farmaceutki ściemniają wam że się nie wczytuje i każą czekać długo, jak nie macie pewnej recepty od magika, tylko podrobioną papierową, to możecie się spodziewać bagiet, a nie leku.
jednak nie wydaje mi sie zeby chodziło o podejrzenia o lewa recepte, zwlaszcza ze to e-recepta... lekarz wystawial po raz pierwszy i pomimo ze dalem na wzor to zle cos wpisal... wiekszosc czasu aptekarka rozmawiala z kims, szefowa moze cholera wie ale dlugo to trwalo i widac bylo ze nieogarnia poprostu tematu recept na MM... na do widzenia dopiero zapytala o lekarza czy jest miły (cos w tym stylu) bo bedzie musiala zadzwonic do niego w sprawie recepty - jak dobrze pamietam to cos poprawic ale reki nie dam se uciac
w kazdym razie lek dostalem, w IKP recka byla w realizacji i pozniej status "WYSTAWIONA" - sprawdzalem na jakims portalu przed upływem 30dni i mialem mozliwosc wykupienia leku (sprawdzałem inne recki i zgadzalo sie wszystko)
jest to niecodzienna sytuacja i moge zostac posadzony o pisanie glupot na fazie...
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
