Musiałem część wyjąć, żeby powietrze dostało się jak najgłębiej i wietrzyłem dobry kwadrans, zanim znowu stały się suche.
Bez higrometrów / saszetek regulujących wilgotność trzeba baaaardzo uważać, bo wystarczy kilka dni nie otworzyć i zastanie się pleśń.
Podziel się posiłkiem, chamie
U mnie na szczęście zapachy zajebiste poza najmniejszym słoiczkiem z karłowatym Bid Devil'em auto. Zapach wprawdzie jakiś tam jest, ale do Crystal Candy nie ma nawet startu. Może dlatego, że raptem z 5-6 g tego wyszło.
Są tam już same maczugi (górne części pałek o długości 10 - 12 cm, których już nie ciąłem na mniejsze fragmenty) więc urwałem sobie kawałeczek. Ów w palcach cały czas był klejący i idealnie wilgotny. Rozdrobnienie w młynku to dosłownie kilka ruchów (bynajmniej nie jest już przesuszone).
Dym jest tak delikatny, że aż niedowierzam. Paląc z bonga nie czuć chmury w płucach praktycznie w ogóle.
Moc nie spadła ani trochę i nawet byłem zaskoczony, jak dobrze mi zrobiło. Trafiłem na pałkę mocno dojrzałą, bo po 30 minutach oczy zamykały się same i czułem się, jak po kilku tabletkach zolpidemu (bardzo podobny stan - a przynajmniej tak go wspominam). Patrzyłem na serial, ale w ogóle nie skupiałem się na nim. Przyjemność sprawiało mi samo leżenie... Pomyślałem sobie, że byłby to znakomity temat dla kogoś, kto cierpi na problemy ze snem.
Generalnie wydaje mi się, że prawidłowo przechowywane, może klepać jeszcze długo. Postanowiłem zatrzymać przynajmniej 1 pałkę ile się da dla celów "naukowych".
Rozumiem ze nie ma sensu próbować nawilżyć plon po przesuszeniu? Dodam ze to mój pierwszy. Czy procentowo idzie jakoś określić początek curringu? Czytałem ze można zacząć już po „straceniu” 50% wilgotności przez pąki, tylko trzeba by wiedzieć ile będzie ważyło suche żeby określić te fifty fifty....po pierwszych cięciach powiedzmy ze wyparowało 4/5 całości. Przesuszyłem, więc strzelam że przy wadze 3/5 „świeżaka” należało by rozpocząć curring. Druga sprawa.... czy lodówka jest dobrym miejscem na takie rzeczy?
Lodówka na curing odpada, bo ryzyko pleśni jest zbyt duże.
Oczywiście jeśli to nie problem, skórki cytrusów też są OK.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
