ODPOWIEDZ
Posty: 176 • Strona 10 z 18
  • 3277 / 935 / 5
Zazwyczaj jest samo MDMA. feta w pixach w tych czasach to rzadkość, a vendorzy zazwyczaj piszą o takim dodatku.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 48 / 5 / 0
Nigdy nie zapomnę ubiegłorocznych piguł, niebieskie, prostokątne, na jednej stronie wizerunek czegoś w stylu Hulka (?), Na drugiej napis beast mode on. Najpierw delikatne, pluszowe wejście i ogromna chęć przytulania, potem jazda na parkiet i tańczenie do muzyki jakby ciało i dźwięk były jednym i tym samym. Jak już największy power trochę opadł, można było dosłownie zapaść się w kanapę z cudownym uczuciem błogiego spokoju i szczęścia. Na drugi dzień piękny afterglow i lekkie zamulenie. Na żadnych innych dropsach już nigdy więcej nie czułam aż tak pięknego stanu, a brałam naprawdę okazyjnie i różne rodzaje. Nigdzie już nie mogę ich dorwać, a czarodzieja który takie cuda skądś kitrał zwinęli smutni panowie. Ciężkie życie.
  • 498 / 273 / 0
Też najlepiej wspominam niebieskie jakieś, może to były nawet te same? Zrobiłam sobie roztwór do iv. walnęłam dwie w pompce (fajna purpurka z krwią powstała), wystrzeliło mocno, szybko, intensywnie i szybko zgasło. Piguły lepiej jednak łykać, choć tamten eksperyment zaliczam do udanych.

Jakie znacie piksy o barwie niebieskiej?
  • 70 / 9 / 0
Niebieskie Supermany i facebooki
  • 8 / 1 / 0
Najlepszy dropsy jakie jadłem to te z lat 2005-2010

Superman
Podwojna wiśnia
Pentagram
Motylek
Armani
Serce
Celtycki krzyż

Kazda koloru białego
Uwaga! Użytkownik FluoroColoro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 454 / 39 / 0
DHL 350mg, to był taki hit, że ludzie nadal tęsknią za nimi
  • 18 / 7 / 0
Jedna z najlepszych jakie w życiu jadłem, to była sztabka złota/gold (199,99mg). Tylko raz w życiu miałem okazję ją stestować, a było to może 2/3 lata temu, ale zapadła mi w pamięci jako definicja dobrej, typowej piguły. Albo miałem mniej zrytą głowę i cukierki jakoś lepiej działały.
Uwaga! Użytkownik speedygonzales47 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / 1 / 0
Wystarczy ze piguła byla na MDA zamiast MDMA
Lub MDMA z MDA i już robila kosmos i ta noc zapadała w pamięć na resztę życia :)
Uwaga! Użytkownik FluoroColoro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 498 / 273 / 0
@FluoroColoro
Podwojne wisienki też pamiętam, do tej pory i na zawsze w mym sercu🍒
  • 237 / 13 / 0
Warner Bros zolte ayeeeeeeeeeeeeeeee
Uwaga! Użytkownik Pompejszyn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 176 • Strona 10 z 18
Artykuły
Newsy
[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.