ja zbyt leniwa bylam d;
ale pokryzku sie nie oplaca :/ suchota jest, a wiekszych efektow brak.
za to bielun: suchota mniejsza a efekty duzo wieksze (:
fak ju babcia , fak ju dziadek, fak ju ciotka , fak ju wujek , fak juz zona , fak ju corka,fak ju syn, fak juz kumpel , fak ju dziewczyna, fak ju sasiad, fak ju sasiadka, fak ju telewizor
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Wkurwia mnie jak ktos pisze 'jestes popierdolony że zjadleś bieluń i chcesz jeszcze'
Ja jadlem bieluń raz i uważam ze ta faza jest faktycznie bardzo mocna i cięzka ale z drugiej strony (jak dla mnie przynajmniej) bardzo ciekawa i napewno to powtórze.
Nie polecam tego jednak komuś kto niema wolnych 3 dni lub nie jest pewien że chce to jeść.Trzeba też uważac zeby nie wyjść do ludzi/miasta/szkoły/rodziców na fazie bo sie pokapują i bedą problemy.Według mnie najleprza faza i najciekawsza jest samemu.
Trzeba tylko mieć wodę i popijać ją zeby sie całkiem nie odwodnić(a i z tą wodą bedzie można porozmawiać bo gwarantuje ze po bieluniu towarzystwa nie brakuje nawet w pustym mieszkaniu).
Dodam też ze efekty fizyczne są tu bardzo delikatne (przynajmniej u mnie) ograniczały sie one do suchości w ustach, senności i kłopotów ze wzrokiem(obraz na tyle niewyraźny ze nie moglem czytać, ale przedmioty oddalone powyzej pol metra byly juz normalnie wyraźne).
O wiele gorsza jazde niż po bieluniu zaliczyłem po gałce muszkatołowej i to ją uważam za najwiekrze gówno i trucizne a nie bieluń.
Ostrzegam jednak ze bieluń to silny deliriant (i psychodelikiem był go raczej nie nazwał) efekty wywołane tą rośliną można porównać do silnego delirium połączonego z psychozą (coś jak shizofrenia takie rozdwojenie jaźni).
Jednym słowem wycieczka do piekła.
filip.z.konopii pisze: (coś jak shizofrenia takie rozdwojenie jaźni).
Wyekstrahowana z belladonny lub z bielunia atropina, powtarzam wyekstrahowana i to dokładnie - ma jakąkolwiek wartość?
Czy atropina mając możliwość dokładnego wymierzenia dawki jest czymś wartym uwagi według was? @taurinnn a ta ampułka to jaka dawka? i nie doszłaś z tym nigdy do efektów deliriacyjnych?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
