nocy łatwiej zasnac po jaranku
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Indica powoduje u mnie przysypianie już w trakcie fazy, a po godzinie mam parcie na łóżko nie do powstrzymania. Śpię mocno / jak zabity - zależnie od odmiany.
Za to jak przypaliłem w marcu super silver haze, to przez pół nocy nie było mowy o zaśnięciu.
No może przesadzam z tym porównaniem, ale jeszcze takiej odmiany nie trafiłem. Czasem rzeczywiście problemy mogą być, ale niekoniecznie związane z paleniem. Ciężko gdybać...
No przy tym wodnym porównaniu to ja jestem jak Jeszua z Nazaretu biegający sprintem po wodnej tafli.Kiedyś mieszanka zioła z alko ładnie mnie tuliła do snu.Odkąd jednak tylko ziela zażywam spanie się skończyło.Planując wieczorną chmurę muszę kalkulować czy nie za późno odpalam bo potem się czasem kończy usypianiem o 2 czy 3 w nocy. Strain nie ma znaczenia. Taka lajfa.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
