Jestem na detoksie już 3 miesiące i żadnych skutków negatywnych nie odczuwam jak zmięczenie itp
Samopoczucie i motywacja jest po niej na plus
Za tydz zaczynam nową nalewkę z kociego pazura żeń-szenia syberyjskiego i polygala tenuifolia
29 października 2020maniak pisze: Tydzień temu dorzuciłem Rhodiolę do mojego zestawu porannych witamin. Pierwsza piguła weszła mocno jak benzo, najpierw prawie uśpiła, po pół godzinie odmuliło i totalny chill. Jednak przez kolejne dni czułem się typowo depresyjnie, zero chęci na aktywności, wszystko widziane przez gówniane okulary. Myślałem że to kwestia przegięcia z benzo ostatnimi czasy ale to ta cholerna Rhodiola! Tak samo miałem 3 lata temu i oddałem całe opakowanie komuś. Czy jest możliwe że działa to na takiej zasadzie jak SSRI, pierwsze ok 2 tygodnie zanim się rozkręci, nasila podłe samopoczucie? Dodam że biorę Ashwę, żeń-szeń, Bacopę, Agmatynę i po żadnej innej substancji nie czułem się źle.
W przypadku takich specyficznych roślinek jest utrzymanie odpowiedniej dawki przy odpowiednio długim okresie zażywania.
Po MIESIĄCU powinno byc już SI z organizmem...
Pojęcie adaptogenów zostało pierwotnie stworzone w 1947 roku, aby opisać substancję, która może zwiększać odporność na stres. [3] Adaptogeneza została później zastosowana w byłym Związku Radzieckim do opisania środków, które mają zwiększać odporność organizmów na stres biologiczny. [2]
https://en.wikipedia.org/wiki/Adaptogen
przez tydzień po zapodaniu specyfiku, tak mnie sen brał, że sie tego wytrzymać nie dało... zaczałem to brać na noc...
...az pewnego razu, zamiast mnie zmulić zaczęło mnie pobudzać, bodajże w 3 tygodniu stosowania... potem dorzuciłem roślinę na śniadanie i druga dawka na noc...
zrobiła ze mnie terminatora na siłowni... to nie amfetamina, która działa po kilku/kilkunastu minutach. Natura pomoże - ale trzeba na to czasu...
Ja miałem roślinę, którą sobie sam przyrządzałem
Pytanie - czy nie jesteś najzwyczajniej w świecie uczulony na jakiś magiczny składnik preparatu, który sobie zakupiłeś w formie suplementu diety
Senność to jeden z objawów uczulenia pokarmowego
zalewam dwie łyzki w kubku do yerby wrzacą wodą i po jakichs 20 min wypijam, smak cierpki ale po piciu yerby przez rok juz nawet to polubiłem.
raz z rana zjadłem 60mg DXM, łyżke kurkumy z pieprzem i wypiłem własnie różaniec i myslałem, że dostane ZS bo mocno roztrzesiony bylem, cieżko było mi się skupić na czymkolwiek, harmider w bani. także naprawdę ma moc ten różaniec
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
