Dział służący dyskusji nt. spraw, gdzie postawiony został zarzut z art. 178a Kodeksu Karnego.
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
  • 60 / 4 / 0
Witam, mam 33 lata i nigdy nie byłem karany. Jestem alkoholikiem, który od kilku lat z różnym skutkiem walczy z chorobą (mam różne wypisy, również wypisy z prób samobójczych). Generalnie z prawem nie miałem nigdy żadnych kłopotów. Prowadzę czynnie własną działalność gospodarczą. Od czwartku zacząłem pić piwo do stanu upojenia, w nocy spać, w piątek klin i znowu popijanie piwa przez cały dzień, no i nadszedł wczorajszy dzień. Wypiłem do południa kilka piw i położyłem się spać. Jakoś po 18 się obudziłem i czułem się w miarę ok, i coś mnie podkusiło, że podjadę autem po jedzenie. Po drodze zaczepiła mnie jakaś kobieta, że wymusiłem na niej pierwszeństwo i chyba jestem nietrzeźwy, powiedziałem, że jest ok i pojechałem dalej, ale już w kierunku domu. Ktoś zaobserwował to zjawisko i jechał za mną i zatrzymał mnie na bocznej uliczce i wezwał policję. Okazało się, że miałem aż 2,7 promila mimo, że czułek się jakby normalnie (alkohol z kilku dni się skumulował). Nie awanturowałem się, samochód został zholowany na parking policyjny a ja trafiłem na komendę, tam również zachowywałem się spokojnie i kontaktowo. Policjanci również byli ok. Kobieta, która pierwsza chciała mnie zatrzymać będzie świadkiem w sprawie. Po wypełnieniu przez nich wszystkich papierków, dostałem pokwitowanie zholowania samochodu oraz pokwitowanie zatrzymania prawa jazdy. Co mi grozi? Jak długo czeka się na rozprawę? Czy policja będzie wzywała jeszcze na przesłuchanie? W jaki sposób odebrać samochód? Na 7 września mam wyznaczony termin przyjęcia na terapię. Czy to, że się leczę i leczyłem może być jakimś złagodzeniem wyroku? Oczywiście do wszystkiego się przyznaję i okażę skruchę i żal za moje postępowanie.

Dziś byłem na komendzie, propozycja:
- 6 lat bez prawka
- 8000zł na fundusz
- 1650zł grzywny
- rok na 2 lata zawiasy
- koszty sądowe

Czy to trochę nie za dużo te 6 lat jak na 1 konflikt z prawem?

Co radzicie?
  • 60 / 4 / 0
Brać papugę czy to nie ma sensu przy tym "wyniku".
  • 4603 / 2217 / 1
Brać. Tylko takiego, który się specjalizuje w tego typu przypadkach, a nie małolata co mieszka blisko. Porozmawiaj z nim przynajmniej. Omówcie sprawę. Wg mnie da się zejść z tych 6 lat, ale co do kosztów, t prawie na pewno nie. Jednak lepiej zapłacić i za 3 lata móc jeździć, niż tak jak masz teraz.

Mów, że prawo jazdy niezbędne do działalności gospodarczej i utrata zakończy się bankructwem i utratą dochodu w rodzinie. To podstawowy powód do tego by nie zakazywać jazdy, lub zrobić to na jak najkrócej. Ale musi być to dobrze udokumentowane. Tutaj jest niezbędny dobry adwokat.
  • 13 / 2 / 0
Jak nie byłeś nigdy karany to szybko wniosek o warunkowe umorzenie postępowania do prokuratury która ma tą sprawę.
  • 4603 / 2217 / 1
Sorry, ale to co napisałeś o warunkowym umorzeniu to fatamorgana. 2,7 promila i umorzenie? Może jakby był synem Czarneckiego, czy innego Zielińskiego? Ale tak jak to zwykły Kowalski to na 10000% nie ma szans. Jeszcze przyznał się do uzależnienia itd... Nie. To niemożliwe. Zapomnij.
  • 13 / 2 / 0
Masz racje przeoczyłem te 2,7 promila.
  • 60 / 4 / 0
To już sam nie wiem co robić, lepiej byłoby jakbym się nie przyznawał do uzależnienia i mówił, że nic nie pamiętam? Eh
  • 4603 / 2217 / 1
NIe...! NIe przyznawaj się. Przynajmniej do czasu aż nie porozmawiasz z prawnikiem. Wiele zależy od Twoje statusu społecznego, dotychczasowego zachowania itd. Serio. Wydaj te 50-100zł. (albo i za darmo) i porozmawiaj. Stracisz godzinę, a możesz zyskać wiele. Na pewno wyrok będzie lepszy z prawnikiem niż bez.
PS. Jak policja naciska to powiedz że się musisz zastanowić. W kadym momencie sprawy (nawet po zarzutach) możesz się dobrowolnie przyznaĆ.
  • 70 / 6 / 0
Również miałem zabrane prawo jazdy w 2016 roku za spowodowanie wypadku pod pływem alkoholu, miałem 2,8 promila we krwi. Dobrze że jechałem sam i tylko ja ucierpiałem

Z własnego doświadczenia wiem że nie warto się przyznawać do alkoholizmu i nic takiego nie podpisywać, ja się wypierałem do końca, oczywiście i bajeczkę w sądzie podtrzymywałem ciągle tą samą.

Dostałem zakaz kierowania na 3 latam, 5000zł zapłaty w ciągu roku na pomoc ofiarą wypadku (do dziś spłaciłem tylko 1050zł) i 40 godz miesięcznie przez 8 miesięcy prac społecznych

Prawo jazdy odzyskałem w tamtym roku :D
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi;-))
  • 120 / 32 / 0
Zdarzyło mi się, prowadziłam przywłaszczony samochod po jednym promilu. Dziwna okoliczność, szlam se po parkingu i cos tajemniczego pokierowało mnie do auta w których drzwi był otwarte a w stacyjce kluczyki. Wyjeżdżam jak swoim, wrzucam drugi bieg a tu nagle zatarasowali mi drogę w kilku mężczyzn, pewnie właściciel auta też tam był. Błędem było zatrzymanie się, spanikowałam. Teraz po czasie, myślę, że lepiej było ich wyminąć, albo przedrzeć się przez nich. Ale odciski palcow na kierownicy..... przejechałabym że 5km i zadzwoniła na 112 z budki na impulsy xD że ktoś porzucił auto, które było prawdopodobnie uprowadzone.
Cóż....
Przyszedł wyrok a w nim utrata prawa jazdy, oraz 2lata prac spolecznych/30 miesiąc.

Teraz śmieszy mnie ustawa, że prowadząc rower po pijaku wlepiaja mandaty.
Dlatego jadąc bacznie obserwuje czy to uber, taxi, radiolka.
Mam skazę do funkcjonariuszy,, podczas legitymowania i wyjmowania fantów. Rzucam tekstem "nie lubię cię funkcjonariuszu". To żadne ubliżanie, chociaż reagują, jakbym ich krzywdziła.

Wgl, przymuszanie do czegoś wzbudza we mnie poirytowanie, no chyba, że zagrożona zostane pozbawieniem życia, wtedy ustąpię
RUCHAM KAŻDĄ DZIWKĘ
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.