Potrzebuję pomocy w doborze jak najlepszego oświetlenia do mojego pomieszczenia, eksperymentowałem już na różne sposoby i ciągle nie jestem zadowolony z efektu, dlatego też postanowiłem poradzić się bardziej doświadczonych.
Wymiary pomieszczenia na zdjęciu, wysokość to 200cm.
Posiadam dwie lampy sylvania z diodami cree xp 3500k 120w każda (zdjęcie)
Mam też dwie lampy hps 250-400w
I trochę diud epistara 3w niebieskie i czerwone.
Myślałem nad zakupem jakiś lamp od topowych producentów żeby mieć problem z bani, ale jednak te ceny mnie przerażają i wolę samemu coś zmajstrować tym bardziej że dużo potrzebnych materiałów już mam.
Bardzo byłbym wdzięczny za pomoc jakiejś modrej głowy która doradzi rodzaj o rozmieszczenie oświetlenia.
Nie wiem w co pójść cob czy smd czy coś jeszcze innego, hps z racji dużgo poboru prądu chciałbym sobie odpuścić ewentualnie zrobić mieszane i dać jednego hpsa z ledami.
Jestem otwarty na sugestie.
Z góry wielkie dzięki za pomoc!
PS. Przeszukałem już większość tematów na forum i dalej mam mętlik niestety większość tematów które trafiają w mój problem jest z przed paru lat a zależy mi na wydajnym sprzęcie a jak wiadomo nowe ledy wchodzą co chwilę. Dlatego zakładam nowy temat.
O tym na forum już pierdololo o tym wszystko,ale ja zawsze mam słabość i bardzo kibicuje każdemu kto chce hodować...Ogrody pełne marii u janiny...Dzis dym dam płucom dam dym dziś dam płucom dam dym dym dam dam dziś dym
Troszkę tematu już liznąłem także zupełnym amatorem nie jestem...
jeśli chodzi o HPS to chce z nich zrezygnować bo są nie wydajne jeśli chodzi o pobór prądu z racji balastu który swoje drze, i tak 250w realnie drze 300 do nawt 350 przy starych balastach, a każdy poniżej 150w to strata kasy. Obniżanie go może i by cos dało ale tym samym zmniejszamy pole jakie oświetlamy.
Co do wentylacji itp. To mam to w miarę ogarnięte aczkolwiek wiadomo człowiek uczy się całe życie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.