Czy przez te strony i wizyty Online, można uzyskać recepte na medyczna MJ, czy mają recepty RPW? ( bo medyczna jest na taką recepte)
Tym bardziej, że by to była kontynuacja, a historia choroby dalej pokazna.
Duzo taniej by mi wyszło z takiej strony, niż płacić, za kolejną wizytę w jednej z klinik konopnych.
Poza tym sporo tych serwisów odwiedziłem i bodajże na żadnym nie widziałem opcji RPW
źródła - surv
24 września 2020rooney pisze: Ważne pytanie: czy na stronie zaczynające się na halo a konczącej na litere R pozostali lekarze maja wgląd do recept wystawionych przez innych lekarzy z tego portalu ?
Podpinam się pod pytaniem. Kiedyś słyszałem, że nie, że to są oddzielne pokoje. Ale niech się wypowie ktoś mądrzejszy.
I proszę was o pomoc na priv. Prega mi się skończyła i jestem w głębokiej d. Raz tam kiedyś skorzystałem z HD i był git, ale teraz widzę 2 zwroty pod rząd.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
