Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 36 z 57
  • 42 / 9 / 0
Borderline a raczej osoby z pewnym, zdiagnozowanym borderline to jest w mojej opinii lost case. Tego nie da się leczyć poza chyba neuroleptykami, izolacją... żadne, ale to absolutnie żadne psychoterapie, leki typu SSRI czy inne po prostu nie pomagają. Piszę to ze swojego osobistego doświadczenia z takimi osobami, w sensie towarzyskiego doświadczenia. To osoby tak głęboko zaburzone, że w gruncie rzeczy trudno w nich znaleźć "człowieka" mimo absolutnie najszczerszych chęci.

Powiem tak - nigdy w swoim życiu nie spotkałem osób tak do gruntu, praktycznie bezwarunkowo, wyrachowanie, brutalnych emocjonalnie, toksycznych, roszczeniowych, po prostu złych. Spotykałem różnych skurwysynów, debili, czy ludzi prostych, a także w drugą stronę, sfreakowanych naukowców, odklejeńców itp. - dawało się z nimi obejść w ten czy inny sposób. Z borderem nie ma szans.

Osoba ta będzie powoli wdzierać się w twoje życie, każdy kontakt wykorzysta do mniej lub bardziej próby zwrócenia na siebie uwagi. Każda minuta interakcji takiej osoby z otoczeniem to swoisty monodram. Następnie, ty wiedziony naturalnym dla człowieka dobrem i empatią - zaczynasz próbować zrozumieć, pomóc. I się wtedy dopiero, kurwa, zaczyna. Pressing psychiczny, wymuszanie deklaracji ("to jesteś moim przyjacielem, prawda? no powiedz!"), zabieranie czasu, niszczenie twoich planów w przemyślne sposoby, wywoływanie w tobie poczucia winy, ciągłe ale to ciągłe teksty o zazdrości ("ale ja ci tego czy tamtego zazdroszczę, ale masz fajnie"). Później wchodzą w to sytuacje jak ja to nazywam - kryzysowe. Border wypierdolił na koniec świata "w poszukiwaniu sensu życia" bez hajsu (bo zgubił kartę, bo nie wiedział, że za granicą nie obowiązują złotówki), zgubił dokumenty w jakimś zaudpiu w Azji? Oczywiście, dzwoni, kupuj mu bilety, załatwiaj dokumenty. Border mając full pieniędzy próbował remontować mieszkanie, następnie oszukał ekipę i uciekł? Odkręcaj to, przecież jesteś przyjacielem.

A tu ekstrema - borderowi płci żeńskiej się nagle naszło na posiadanie dziecka? Zrób jej! :D Tak!

Border cię okradł na ślubie z prezentu (bo był świadkiem i miał nad tym kontrolę) a potem pierdolił, że "ma ciężką sytuację i prezent nam da później, że się odwdzięczy" a następnie wyjechał sobie na dłuuuuugie wakacje mając wcześniej deklarowane "długi i cieżką sytuację"? Oczywiście :)

Takie tematy można mnożyć. To są osoby z którymi należy utrzymywać kontakt, jeśli w ogóle, to na zasadzie "szarego kamienia" - być jak najmniej interesującym, jak najmniej ciekawym, aby ten nie mógł mieć punktu zaczepienia. Embargo o przepływ informacji o swoim życiu nie wspomnę, nie wolno do tego dopuścić. Znajdzie szparę i ją rozdłubie śrubokrętem.

Najcięższe psychiatryczne umysły sobie z tym nie radzą. Skrajne przypadki opisywane w literaturze to borderowie ganiający terapeutów po mieście, stalking itp. itd.

Ogólnie - nie polecam. Tego się nie da, zwykłemu, dobremu człowiekowi ogarnąć.

Ku przestrodze.
  • 867 / 253 / 0
Ok. Ale to wszystko co piszesz to nic więcej jak dowód anegdotyczny.
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 1341 / 269 / 0
23 września 2020tomeq82 pisze:
To osoby tak głęboko zaburzone, że w gruncie rzeczy trudno w nich znaleźć "człowieka" mimo absolutnie najszczerszych chęci.
Według kogo zaburzone? Kim jest "człowiek" wg Ciebie?

23 września 2020tomeq82 pisze:
Następnie, ty wiedziony naturalnym dla człowieka dobrem i empatią - zaczynasz próbować zrozumieć, pomóc.

Człowiek jest właśnie wybrykiem natury. Żaden gatunek na tej planecie nie obrał drogi ewolucji takiej jak my. Empatię to właśnie mają borderowcy skoro ogarnęli jeszcze twoją empatię i ją wykorzystali.

23 września 2020tomeq82 pisze:
Border wypierdolił na koniec świata "w poszukiwaniu sensu życia" bez hajsu (bo zgubił kartę, bo nie wiedział, że za granicą nie obowiązują złotówki), zgubił dokumenty w jakimś zaudpiu w Azji
Lepiej mieszkać ciągle w jednym miejscu i zbierać kasę do śmierci.

23 września 2020tomeq82 pisze:
Border mając full pieniędzy próbował remontować mieszkanie, następnie oszukał ekipę i uciekł?
Hahah %-D

23 września 2020tomeq82 pisze:
A tu ekstrema - borderowi płci żeńskiej się nagle naszło na posiadanie dziecka? Zrób jej! :D Tak!
Chętnie.
Btw. jak myślisz po co te dziecko?

23 września 2020tomeq82 pisze:
Ogólnie - nie polecam. Tego się nie da, zwykłemu, dobremu człowiekowi ogarnąć.
I co sobie powiesz przed śmiercią? Ale byłem zwykły i dobry?
  • 867 / 253 / 0
Ja już nawet nie wspominam, że kryteriów bordeline według DSM-IV jest 9, a żeby dostać diagnozę trzeba spełniać co najmniej 5. Takze jedna osoba może miec 5 spośród tych cech, a inna 6, 7, 8 lub wszystkie 9. A w przypadku każdej osoby te 5, 6, 7 lub 8 to może być zupełnie inna mieszanka. To sobie teraz policz ile w takim razie jest mozliwych kombinacji. Nie wspominając, ze oprocz stereotypowego bordera typu Glorii Trillo z Rodziny Soprano jest też mniej popularny podtyp "quiet borderline" albo "high functioning borderline". Nie wspominając, ze według literatury naukowej border nawet nieleczony może wraz ze starszym wiekiem sam się wygasić. I tym podobne, i tak dalej.
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 39 / 4 / 0
Nie szukając długo w necie można trafić na info: ,,A diagnosis requires the presence of any five symptoms, which allows for 256 combinations by which an individual could receive a BPD diagnosis.'' więc powiedziałabym, że border borderowi nierówny. Sama mam BPD i miałam swego czasu koleżankę, która miała BPD i bardzo się od siebie różniłyśmy - ona była bardzo ekstrawertyczna i lubiła robić wokół siebie wieczną dramę, przypierdzielała się do wszystkich o wszystko i była taka ''teatralna''. Ja zaś będąc skrajnym introwertykiem, zamiast bycia agresywną byłam autoagresywna, a to że cokolwiek się ze mną dzieje widzieli tylko najbliżsi (też w sumie przejebana opcja). Dziś nie mam już z laską kontaktu, popaliła sobie mosty u wielu osób i ostatnio jak ją widziałam nie było u niej najlepiej, nigdy się nie leczyła i wiekszość ludzi od niej w końcu uciekało. Ja leczę się już kupę lat i mimo tego, że to gówno jest nieuleczalne to udaje mi się osiągać dłuższe okresy spokoju i stabilizacji, zawsze miałam stałych znajomych i nie uczestniczyłam w kłótniach. Teraz sprawę komplikuje też ChAD - spokój od BPD mam głównie w remisji. Ale mimo wszystko, trzeba pamiętać,że borderowy parkiet bywa śliski - jedna impulsywna, błędna decyzja po nawet kilku miesiącach względnego spokoju i znów taplasz się we wszystkich destrukcyjnych mechanizmach, z którymi walczysz nawet kilka lat dokonując takiego regresu, że nie możesz nawet na siebie w lustrze popatrzeć bez myśli o tym jak zjebałeś. Ja się ostatnio tak wypierdoliłam, bo chyba za dobrze mi szło i za bardzo uwierzyłam w swoje panowanie nad tym gównem i ''zaleczenie'' go, ale cóż shit happens, z uciętymi nogami nadal można się czołgać.
  • 867 / 253 / 0
May the bridges I burn light the way.
Raz półgłówka uwierał podgłówek, całą noc doskwierał mu ból,
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
  • 1341 / 269 / 0
@snowprincess
Kochana moja oby Ci się wiodło i przestań być dla siebie taka okrutna. Bierz leki, jak Ci lepiej, ale nie mów, że nie możesz na siebie w lustro spojrzeć bo mi smutno :((
Wiem łatwo mówić. Nie walcz z tym czemu po co? %-D %-D

Jak się objawia u Ciebie border?
  • 39 / 4 / 0
@hubii
Dziękuję za miłe słowa! U mnie to głównie straszne ciągoty do autodestrukcji, nałogów %-D , zrywanie kontaktów i strasznie powolne ich budowanie, brak emocji lub ich totalny zalew, łatwe wpadanie w złość i problemy z jej kontrolą, szybkie zmiany nastrojów, czasem objawy ksobne i przez większość czasu pustka i poczucie jakiegoś braku.
  • 237 / 13 / 0
Pale mosty jak popierdolony, pojawiam sie i znikam z kazdej strony XD
Uwaga! Użytkownik Pompejszyn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1341 / 269 / 0
Piękna ja w ogóle nie umiem nawiązywać kontaktów haha ty chociaż potrafisz na jakiś czas %-D
A zalety?
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 36 z 57
Artykuły
Newsy
[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.